<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Prawo i polityka</title>
		<link>https://halowies.pl/wh/prawo-i-polityka</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>Topaz otwarty w niedziele z zakazem handlu. Wewnątrz sklepu... bieżnia, trampolina i ławeczka do ćwiczeń [NASZ NEWS + GALERIA]</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/topaz-otwarty-w-niedziele-z-zakazem-handlu-wewnatrz-sklepu-bieznia-trampolina-i-laweczka-do-cwiczen-nasz-news-galeria-2504180</link>
			<description>Topaz to kolejna sieć sklepów, która zdecydowała się na otwieranie części placówek w niedziele &quot;niehandlowe&quot;. Polska firma stworzyła... klub sportowy i uruchomiła wypożyczalnię sprzętu sportowego. Maszyny do ćwiczeń wstawiono już do sklepów. W teorii ma to uprawniać sieć do korzystania z jednego z ponad 30 wyjątków od zakazu handlu zapisanych w ustawie. Państwowa Inspekcja Pracy stara się jednak walczyć z podobnymi praktykami.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zakaz handlu w niedziele ponownie zaczyna przeciekać. W tym miesiącu informowaliśmy na portalu wiadomoscihandlowe.pl, że <strong><a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/handel-i-dystrybucja/trik-na-klub-czytelnika-ma-sie-dobrze-kolejna-siec-otwiera-sklepy-z-czytelniami-w-niedziele-objete-zakazem-handlu-nasz-news-2503114" target="_blank">sieć API Market uruchomiła w sklepach czytelnie</a></strong> i sprawdza, czy opłaca jej się otwieranie części punktów sprzedaży w niedziele z zakazem handlu. Teraz ustaliliśmy, że w niedziele handluje także Topaz.</p>

<h2>Był klub czytelnika, jest klub sportowy</h2>

<p>Warto przypomnieć, że sieć <strong>Topaz</strong> już jesienią 2022 r. zorganizowała w sklepach wypożyczalnię książek i stworzyła klub czytelnika. W teorii miało to pozwolić na korzystanie z przewidzianego w ustawie o ograniczeniu handlu w niedziele wyjątku dla handlu "w placówkach handlowych w zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku". Czytelnie podpadałyby pod działalność w zakresie kultury. <strong><a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/tylko-w-naszym-portalu/topaz-zawstydzil-biedronke-i-testowo-otworzyl-sklepy-w-niedziele-zobacz-jak-zorganizowal-wypozyczalnie-ksiazek-tylko-u-nas-galeria-2391314" target="_blank">Sieć faktycznie uruchomiła wówczas w niedziele sklepy</a></strong> z czytelniami i prowadziła w niech sprzedaż we wszystkie dni tygodnia przez wiele miesięcy.</p>

<p>Z czasem Topaz wycofał się z takich praktyk. Sieć nie podała przyczyny zmiany swojego podejścia. Teraz Topaz powraca do handlowania w niedziele, tym razem korzystając z innej metody - choć formalnie z tego samego, kontrowersyjnego i potencjalnie ryzykownego wyjątku od zakazu.</p>

<p>Jak dowiedział się portal wiadomoscihandlowe.pl, Topaz wstawił do części ze swoich ponad 120 sklepów sprzęt, który klientom skojarzy się raczej z siłowniami, ewentualnie ze sklepami sportowymi (a nie spożywczymi). W odwiedzonej przez nas placówce zauważyliśmy ławeczkę do ćwiczeń, trampolinę i bieżnię.</p>

<p>"Prosimy o niekorzystanie ze sprzętu sportowego na stoisku. Sprzęt sportowy podlega wyłącznie możliwości wypożyczenia" - taki komunikat widnieje na umieszczonych w sklepie maszynach. Poprosiliśmy Topaz o udostępnienie pełnej listy sprzętu, który klienci mogą wypożyczać (także z innych sklepów) oraz opisanie sposobu, w jaki odbywa się ten proces. Firma odmówiła komentarza.</p>

<h2>Pomyśleli nawet o krokomierzu</h2>

<p>Umożliwienie wypożyczania sprzętu sportowego w teorii miałoby pozwolić Topazowi na korzystanie z tego samego, zacytowanego powyżej wyjątku z ustawy. Oczywiście tym razem miałoby chodzić nie o działalność w zakresie kultury, lecz w zakresie sportu.</p>

<p>Niektóre sklepy Topazu - te wyposażone w maszyny do ćwiczeń - faktycznie zaczęły (a w zasadzie wznowiły) działalność w niedziele "niehandlowe". Klienci tych placówek witani są plakatami z napisem "<strong>Wypożyczalnia i sklep czynne 7 dni w tygodniu</strong>" oraz z logo... klubu sportowego Topaz.</p>

<p>Całość tych działań ubrano w szerszy koncept, w ramach którego firma zorganizowała "akcję edukacyjną i profilaktyczną", nawołującą klientów do troski o zdrowie. "Żyj aktywnie, ruszaj się"; "Żyj aktywnie, ćwicz codziennie"; "Bądź fit, zadbaj o zdrowie!" - takie hasła wyeksponowano na plakatach w sklepie.</p>

<p>To nie wszystko. Nowa wersja aplikacji mobilnej Topazu wyposażona została w... <strong>krokomierz</strong>. Sieć zachęca klientów do mierzenia kroków, a aktywnym na tym polu osobom rozdaje dodatkowe kupony na zakupy. "Prezentowana mechanika wspiera aktywną kampanię sieci Topaz, zachęcającą naszych klientów do wszelkiej formy aktywności fizycznej, zmiany nawyków żywieniowych, do zdrowego trybu życia" - podkreśla firma.</p>

<p>Sieć stworzyła też katalog "Bądź fit", w którym zebrała produkty "wspomagające codzienne odżywianie osób ćwiczących, dbających o dietę, prowadzących aktywny tryb życia", opublikowała przepisy kulinarne oraz porady dietetyczne, a także zaproponowała dwutygodniowy program dietetyczny.</p>

<h2>Przetarte szlaki</h2>

<p>Topaz nie jest pierwszą siecią handlową, która zdecydowała się na skorzystanie z triku na wypożyczalnię sprzętu. Już w lutym 2022 r., zaraz po tym jak weszła w życie nowelizacja ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele (która załatała słynny wyjątek dla placówek pocztowych, z którego firmy nagminnie korzystały), sklep <strong>Intermarche</strong> w Cieszynie <strong><a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/prawo-i-polityka/zakaz-handlu-w-niedziele/slynny-sklep-intermarche-w-cieszynie-nie-jest-juz-dworcem-teraz-to-wypozyczalnia-sprzetu-sportowego-2394683" target="_blank">uruchomił wypożyczalnię sprzętu sportowo-rekreacyjnego</a></strong>. Z ofercie pojawiły się: zestaw do badmintona, tarcza do darta oraz zestaw wędkarski.</p>

<p>W tym samym czasie również sieć sklepów <strong>Al.Capone</strong> zaczęła otwierać niektóre placówki jako wypożyczalnie sprzętu sportowego i rekreacyjnego. Z profesjonalnie zorganizowanej <strong>ALEwypożyczalni</strong> klienci mogli wypożyczyć m.in. <strong><a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/tylko-w-naszym-portalu/sklepy-al-capone-otworzyly-sie-w-niedziele-jako-wypozyczalnie-sprzetu-sportowego-i-rekreacyjnego-nasz-news-2394752" target="_blank">jengę, zestaw do pokera, karty do brydża, szachy i warcaby</a></strong>.</p>

<p>Wypożyczalnię sprzętu turystycznego i sportowego uruchomiły także sklepy sieci <strong>Groszek</strong> w Chojnicach. Klientom umożliwiono wypożyczanie rowerów. Przedstawiciel spółki zarządzającej placówkami zapewniał w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl, że wdrożenie nietypowej usługi <strong><a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/tylko-w-naszym-portalu/groszek-otwarty-w-niedziele-jako-wypozyczalnia-sprzetu-turystycznego-i-sportowego-to-nie-ma-zwiazku-z-zakazem-handlu-tylko-u-nas-2394714" target="_blank">nie miało nic wspólnego ze zmianami przepisów o zakazie handlu w niedziele</a></strong>.</p>

<h2>Czekając na zniesienie zakazu handlu</h2>

<p>Ze sklepami otwartymi w niedziele jako wypożyczalnie sprzętu sportowego, rekreacyjnego czy turystycznego od dawna stara się walczyć <strong>Państwowa Inspekcja Pracy</strong>. Zdaniem PIP aby sklep mógł działać w niedzielę "niehandlową", musi się znajdować na terenie wypożyczalni sprzętu. Nie może być natomiast na odwrót, tzn. umieszczenie wypożyczalni sprzętu na terenie sklepu nie uprawnia do prowadzenia sprzedaży w niedzielę. Sedno problemu dotyczy więc relacji przestrzennych między sklepem a "zakładem", o którym mowa w ustawie. Podobną interpretację PIP przyjęła w odniesieniu do wypożyczalni książek, czytelni, biblioteczek itp. uruchamianych na terenie sklepów.</p>

<p>Takimi sprawami zajmował się już nawet <strong>Sąd Najwyższy</strong>. We wrześniu i październiku 2023 r. rozpatrzył on głośne kasacje (wniesione przez prokuratora generalnego <strong>Zbigniewa Ziobrę</strong> na wniosek Głównego Inspektora Pracy <strong>Katarzyny Łażewskiej-Hrycko</strong>) od wyroków sądów drugiej instancji, uniewinniających prowadzących placówki handlowe od zarzutów powierzania pracownikom lub zatrudnionym wykonywania pracy w handlu lub wykonywania tzw. czynności związanych z handlem w niedziele "niehandlowe". Sprawy dotyczyły sklepów, w których prowadzono kluby czytelnika, punkty informacji turystycznej, biura podróży oraz wypożyczalnie sprzętu sportowego. We wszystkich trzech rozstrzygniętych sprawach Sąd Najwyższy orzekł na korzyść PIP, uznając zasadność wniesionych kasacji.</p>

<p>Dlaczego więc niektórzy przedsiębiorcy nadal podejmują ryzyko i otwierają sklepy z wypożyczalniami sprzętu albo czytelniami? Ani API Market, ani Topaz nie odpowiedziały na pytania redakcji portalu wiadomoscihandlowe.pl w tej sprawie. Zdaniem kilku osób z branży handlowej, z którymi rozmawiał nasz serwis, może chodzić o wywarcie presji na rząd <strong>Donalda Tuska</strong>, by spełnił swoją obietnicę wyborczą i jak najszybciej doprowadził do zniesienia zakazu handlu w niedziele. Przedsiębiorcy mogą dawać do zrozumienia, że mają już dosyć sytuacji, kiedy ich sklepy stoją w niedziele zamknięte, a zlokalizowane po sąsiedzku placówki konkurentów prowadzą sprzedaż.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/26/523869.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>pawel.jachowski@wiadomoscihandlowe.pl (Paweł Jachowski)</author>
			<pubDate>Mon, 26 Feb 2024 12:28:44 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/topaz-otwarty-w-niedziele-z-zakazem-handlu-wewnatrz-sklepu-bieznia-trampolina-i-laweczka-do-cwiczen-nasz-news-galeria-2504180</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pierwszy kraj w UE wprowadza zakaz importu produktów rolnych z Rosji i Białorusi</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/pierwszy-kraj-w-ue-wprowadza-zakaz-importu-produktow-rolnych-z-rosji-i-bialorusi-rzad-ktorego-panstwa-zdecydowal-sie-na-taki-krok-2504004</link>
			<description>Rosja i Białoruś straciły pierwszy, a do tego dosyć znaczący rynek zbytu dla swoich produktów rolnych. 23 lutego łotewski parlament zdecydował o zakazie ich importu do tego kraju. Zakaz ten potrawa ponad rok, a może i dłużej.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Co najmniej do 25 lipca 2025 r.</strong> – tak długo ma obowiązywać na Łotwie zakaz importu produktów rolnych oraz pasz z Rosji i Białorusi informuje Euromaind Press, powołując się łotewski portal LSM.lv.</p>

<p>Zakaz ten obejmuje produkty, które pochodzą z tych państw (bezpośrednio lub są importowane z krajów trzecich) i pozostają na Łotwie (są tam przetwarzane lub konsumowane). Wyłączone są z niego natomiast produkty przewożone tranzytem do innych państw członkowskich UE.</p>

<h2>Łotewscy rolnicy dopięli swego</h2>

<p>Na przedstawienie szczegółowego wykazu tych towarów łotewski rząd ma 14 dni od momentu wejścia w życie przepisów wprowadzających zakaz. Rząd ma także obowiązek przedłożyć w parlamencie do 1 marca 2025 r. raport szczegółowo opisujący wpływ tego zakazu na gospodarkę i propozycje niezmiennych zmian z nim związanych.</p>

<p>Dodajmy, że zakaz importu towarów wolnych z Rosji i Ukrainy był postulowany na Łotwie od 24 lutego 2023 r. Do tego, że ostatecznie wszedł w życie, przyczyniły się niewątpliwie <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/handel-i-dystrybucja/przetworcy-zywnosci-popieraja-protesty-rolnikow-i-zglaszaja-postulaty-wskazujac-sieci-sklepow-spozywczych-jako-najwieksze-zagrozenie-2503837" target="_blank"><strong>protesty rolników</strong></a>, do jakich doszło na początku lutego w 16 łotewskich miastach.</p>

<h2>Co Łotwa importowała z Rosji i czy była dla niej ważnym rynkiem zbytu?</h2>

<p>Niniejszym <strong>Łotwa stała się pierwszym krajem członkowskim UE, który, wprowadził przepisy dotyczące ograniczeń w sprowadzaniu produktów rolnych z Rosji i Białorusi</strong>. Jest to o tyle ważne, że Łotwa była dla Rosji ważnym rynkiem zbytu.</p>

<p>Dane łotewskiego Ministerstwa Rolnictwa wskazują, że w pierwszej dekadzie 2023 r. wartość importu rosyjskich produktów rolnych i paszowych na Łotwę wyniosła 280 mln euro, co stanowiło 12 proc. całkowitego importu UE z Rosji i <strong>czyniło Łotwę drugim pod względem wielkości importerem wśród państw członkowskich UE</strong>.</p>

<p>Większość łotewskiego importu z Rosji obejmowała cztery grupy produktów, czyli pasze, zboża, rośliny strączkowe (głównie groch) oraz oleiste (głównie w postaci oleju rzepakowego).</p>

<p>Przypomnijmy, że <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/przemysl-i-producenci/zakaz-importu-rosyjskiej-zywnosci-do-unii-europejskiej-polska-chce-nowych-sankcji-2447726" target="_blank">w Polsce postulaty wprowadzania zakazu importu produktów rolnych z Rosji do UE także się pojawiały </a>(było o nich głośno wiosną 2023 r.). Można się więc spodziewać, że na fali decyzji podjętej przez łotewski rząd obecnie powrócą.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/23/523698.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i zmiany legislacyjne</category>
			<author>przegląd_prasy@gmail.com (Przegląd prasy)</author>
			<pubDate>Fri, 23 Feb 2024 11:14:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/pierwszy-kraj-w-ue-wprowadza-zakaz-importu-produktow-rolnych-z-rosji-i-bialorusi-rzad-ktorego-panstwa-zdecydowal-sie-na-taki-krok-2504004</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Co dalej z zerowym VAT-em na żywność? W Ministerstwie Finansów „trwają analizy”</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/co-dalej-z-zerowym-vat-em-na-zywnosc-w-ministerstwie-finansow-trwaja-analizy-2503987</link>
			<description>Ministerstwo Finansów poinformowało w odpowiedzi dla Faktu, że nie zapadły jeszcze decyzje o ewentualnym przedłużeniu zerowego Vat-u na żywność. Jeżeli tak się nie stanie, od kwietnia konsumenci zapłacą więcej.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obecne rozporządzenie w sprawie zerowej stawki podatku obowiązuje do końca marca. Później podatek może wrócić od dawnych wartości, a to oznacza podwyżkę – jak wylicza Fakt, chleb może podrożeć o 20 groszy, kostka masła o 30 groszy, a kilogram schabu o złotówkę.</p>

<p>Nie wiadomo jednak czy tak się stanie, bo Ministerstwo Finansów twierdzi, że trwają w tym zakresie analizy.</p>

<p>„Od wyniku tych analiz będą uzależnione decyzje co do ewentualnych dalszych rozwiązań ochronnych dla konsumentów. Podjęcie decyzji o przedłużeniu stawki VAT w wysokości 0 proc. na podstawowe produkty żywnościowe powinno opierać się na szacunkach wpływu takiego rozwiązania na konsumentów, ale również kompleksowego wpływu na gospodarkę, w tym budżet państwa” – odpowiedziało Faktowi ministerstwo.</p>

<p>Jak zwraca uwagę portal money.pl, koszt ewentualnej zerowej stawki podatku na 2024 rok to niemal 3 mld zł.</p>

<h2>Bez tarczy inflacja o 5 punktów w górę</h2>

<p>Zerowa stawka VAT na żywność obowiązuje od lutego 2022 roku i była odpowiedzią na wysoką inflację, wtedy jeszcze powodowaną pandemią, a niebawem również inwazją Rosji na Ukrainę. Ostatnie odczyty pokazują jednak, że inflacja spada, co może przełożyć się na wycofanie się rządu z różnego rodzaju osłon.</p>

<p>Eksperci twierdzą, że w marcu odczyt inflacji może sięgnąć 2,5 proc., co oznaczałoby, że osiągnęła cel NBP, jednak będzie to tylko chwilowe zjawisko. Zwracają również uwagę, że 4-5 pkt. proc inflacji nadal „ukryte” jest w różnego rodzaju osłonach, takich, jak wspomniany zerowy VAT na żywność czy mrożenie cen energii.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/23/519186.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>przegląd_prasy@gmail.com (Przegląd prasy)</author>
			<pubDate>Fri, 23 Feb 2024 09:33:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/co-dalej-z-zerowym-vat-em-na-zywnosc-w-ministerstwie-finansow-trwaja-analizy-2503987</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zakaz sprzedaż jednorazowych e-papierosów. Premier Donald Tusk dał zielone światło</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zakaz-sprzedaz-jednorazowych-e-papierosow-premier-donald-tusk-dal-zielone-swiatlo-2503885</link>
			<description>Minister zdrowia Izabela Leszczyna potwierdziła, że dostała &quot;zielone światło od premiera Donalda Tuska&quot; w sprawie zakazu jednorazowych papierosów elektronicznych. Zmiany w prawie mogą zostać wprowadzone już w najbliższych miesiącach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=Izabela+Leszczyna" target="_blank"><strong>Izabela Leszczyna</strong></a> wypowiedziała się na temat jednorazowych e-papierosów na antenie TVP Info. - Rozmawialiśmy o tym i pan premier powiedział, że oczywiście mogę rozpocząć pracę nad taką ustawą - powiedziała minister zdrowia.</p>

<h2>Od kiedy zakaz sprzedaży?</h2>

<p>Leszczyna podkreśla, że chciałaby "jak najszybszej ścieżki" prac nad ustawą. - Te papierosy to plaga - uważa szefowa resortu zdrowia.</p>

<p>Minister wskazała, iż są dwie drogi rozwiązania tego problemu. Pierwsza to zarządzenie Głównego Inspektora Sanitarnego, który ze względu na szkodliwość produktu mógłby wykluczyć go z obiegu handlowego. - Natomiast taka ścieżka bardziej zgodna z prawem UE, nie narażająca nas np. na skargi firm (...), na jakieś arbitraże międzynarodowe, to jest ustawa i to jest notyfikowanie jej do UE - powiedziała Leszczyna.</p>

<p>Szefowa Ministerstwa Zdrowia zacytowała także badanie wskazujące, iż wśród dzieci w wieku 15-18 lat używanie i palenie jednorazowych e-papierosów wzrosło z 16 proc. aż do 64 proc.</p>

<p>- My do końca nie wiemy, jakie związki toksyczne wydzielają się z tych papierosów po podgrzaniu (...) One się pojawiły całkiem niedawno. Oczywiście, już mamy pierwsze informacje z WHO, że są to związki bardzo niebezpieczne - powiedziała Leszczyna.</p>

<h2>Jednorazówki mają się w Polsce znakomicie</h2>

<p>Minister zdrowia zadeklarowała, iż "zrobi wszystko, żeby zakazać sprzedaży tych jednorazowych papierosów w Polsce jak najszybciej".</p>

<p>Według CMR w 2023 r. w Polsce sprzedano <strong>ponad 100 mln sztuk</strong> jednorazowych e-papierosów. Rok wcześniej sprzedaż tego typu wyrobów w naszym kraju wynosiła "zaledwie" 32 mln sztuk.</p>

<p><strong>CZYTAJ TAKŻE: <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/przemysl-i-producenci/rynek-papierosow-i-wyrobow-tytoniowych/e-papierosy-dla-dzieci-ogolnie-dostepny-automat-stanal-przy-wejsciu-do-strefy-zabaw-dla-najmlodszych-czy-maluchy-kupowaly-trucizne-2502449" target="_blank">E-papierosy jednorazowe hitem sprzedaży 2023 r. Niestety, w Zakopanem kupowały je dzieciaki...</a></strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/22/496027.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Thu, 22 Feb 2024 11:32:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zakaz-sprzedaz-jednorazowych-e-papierosow-premier-donald-tusk-dal-zielone-swiatlo-2503885</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rośnie liczba kradzieży w sklepach. Już nie drogi alkohol, ale masło i nabiał. Winne kasy samoobsługowe?</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/rosnie-liczba-kradziezy-w-sklepach-juz-nie-drogi-alkohol-ale-maslo-i-nabial-winne-kasy-samoobslugowe-2503811</link>
			<description>Dane Komendy Głównej Policji pokazują, że w 2023 roku stwierdzono ponad 40 tys. kradzieży w sklepach, co oznacza wzrost o ponad 22 proc. w stosunku do zeszłego roku. Przedstawiciele branży ochroniarskiej mówią, że coraz częściej łupem złodziei padają tańsze produkty.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O sprawie pisze portal tvn24.pl, który zwraca uwagę, że w 2023 roku stwierdzono też 278,5 tys. wykroczeń kradzieży w sklepach. To o 16,9 proc. więcej niż w 2022 roku. Warto pamiętać, że od października zeszłego roku zmieniła się definicja przestępstwa kradzieży. Od jesieni granica, od której kradzież to przestępstwo wynosi 800 zł, poniżej to jedynie wykroczenie. Wcześniej pułap wynosił 500 zł.</p>

<p>Prezes Polskiego Związku Pracodawców Ochrona <strong>Paweł Korzybski</strong> zwrócił uwagę, że zauważalna jest w ostatnim czasie duża zmiana w modelu kradzieży. Kiedyś złodzieje sięgali głównie po markowe alkohole, perfumy czy drogie słodycze, a teraz ich łupem padają masło czy nabiał, czyli produkty podstawowe. Jego zdaniem świadczy to o tym, że mamy do czynienia z zupełnie nową grupą złodziei.</p>

<p>Podkreślał również, że kiedyś kradły głównie osoby w wieku 20-40 lat. Teraz coraz częściej zdarza się, że są to osoby bardzo młode lub seniorzy. Korzybski mówi, że to efekt m.in. wysokiej inflacji, a także podniesienie wspomnianego progu przestępstwa, co zachęca do kradzieży.</p>

<p>Co ciekawe, zdaniem przedstawiciela PZPO wzrost liczby kradzieży to także efekt rosnącej roli elektroniki oraz liczby kas samoobsługowych.</p>

<p>– Kasy samoobsługowe są teraz dość dużym modelem kradzieżowym, polegającym na przemetkowaniu produktów. Sama analityka, która jest umieszczona w kamerach, może raczej stwierdzić zaistnienie incydentu, ale sama nie zareaguje – mówi Korzycki.</p>

<p>Zaznaczał, że wpływ na zwiększenie liczby kradzieży będzie miała też redukcja liczby pracowników ochrony.</p>

<p>– Jeżeli rynek będzie zmierzał w kierunku redukcji zakresu ochrony poprzez likwidację pracowników ochrony na rzecz kas samoobsługowych, analityki, tudzież innych rozwiązań, takich jak zabezpieczenia towarów poprzez wlepki, które tylko będą sygnalizowały wyniesienie takiego produktu. To trend wzrostowy kradzieży w sklepach może się utrzymać – mówi Korzybski.</p>

<p> </p>

<p> </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/21/257327.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Wed, 21 Feb 2024 13:18:05 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/rosnie-liczba-kradziezy-w-sklepach-juz-nie-drogi-alkohol-ale-maslo-i-nabial-winne-kasy-samoobslugowe-2503811</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy nocna prohibicja ma sens? Statystyki z Krakowa pokazują, że tak, ale pod pewnymi warunkami</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/czy-nocna-prohibicja-ma-sens-statystyki-z-krakowa-pokazuja-ze-tak-ale-pod-pewnymi-warunkami-2503572</link>
			<description>Kraków podsumował półroczny okres obowiązywania tzw. nocnej prohibicji. Jak się okazuje zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stajach benzynowych od północy do wczesnych godzin porannych przyniósł oczekiwane efekty. Teraz władze stolicy Małopolski szykują się do wprowadzenia kolejnych zmian, które obejmą punkty handlujące alkoholem.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Według statystyk służb, na które powołuje się urząd miasta Krakowa, cytowanych przez portal Bankier.pl, efekty wprowadzenia nocnej prohibicji są stolicy woj. małopolskiego imponujące.</p>

<p>Od lipca do grudnia 2023 r. (w porównaniu do analogicznego okresu w 2022 r.) odnotowano<strong> spadek o 47 proc. interwencji policji, o blisko 30 proc. zmniejszyła się też liczba interwencji straży miejskiej</strong>. Miesiącem rekordowym pod tym względem okazał się sierpień, w którym liczba interwencji policji spadła o 63 proc., a straży miejskiej o 54 proc.</p>

<p>Zgodnie z informacjami urzędu, w ostatnim półroczu nastąpił też niewielki <strong>spadek liczby osób nietrzeźwych kierowanych do działu opieki Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień</strong>. Od lipca do grudnia takich sytuacji odnotowano średnio o 10 proc. mniej</p>

<h2>Dlaczego nocna prohibicja okazała się tak efektywna?<strong> </strong>
</h2>

<p>Władze Krakowa przyznają, że same są zaskoczone skalą pozytywnych zmian spowodowanych wprowadzeniem nocnej prohibicji. - "Spodziewaliśmy się efektów na poziomie nieco mniejszym, bo takie efekty były w miastach, które wprowadzały ograniczenie godzin sprzedaży alkoholu w poszczególnych dzielnicach. <strong>My w Krakowie wprowadziliśmy to w całym mieście i myślę</strong>, że ta różnica przyniosła efekt w postaci dużo większego zmniejszenia interwencji policji i straży miejskiej" - przyznał <strong>Bogusław Kośmider</strong>, zastępca prezydenta Krakowa.</p>

<p>Przypomnijmy, że <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/przemysl-i-producenci/rynek-win-i-szampana/nocna-prohibicja-w-krakowie-jest-decyzja-rady-miasta-2447546" target="_blank">zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w Krakowie, który wszedł w życie 1 lipca ub.r.</a>, obowiązuje (tak jak podkreślił wiceprezydent) na terenie całego miasta od północy do godz. 5.30. Zakaz dotyczy wszystkich punktów prowadzących handel napojami alkoholowymi przeznaczonymi do spożycia poza miejscem sprzedaży. Chodzi więc o wszelkiego rodzaju sklepy oraz stacje benzynowe.</p>

<h2>W Krakowie będą dalsze zmiany w handlu alkoholem</h2>

<p>Poza ograniczeniami w godzinach handlu alkoholem, władze Krakowa przygotowują także kolejne zmiany, które mają poskutkować zmianą w strukturze produktów, które będą dostępne na rynku.</p>

<p>Bogusław Kośmider zapowiedział, że władze miasta opracowują teraz <strong>projekt uchwały wprowadzający zwiększenie liczby koncesji na sprzedaż wina i piwa, a zmniejszający liczbę koncesji na sprzedaż twardych alkoholi</strong>. Wiceprezydent tłumaczył tę decyzję wyjściem naprzeciw zmianie struktury spożycia. - Krakusi piją dużo więcej wina i piwa, a dużo mniej twardych alkoholi, a to powoduje, że liczba koncesji dla wina już się prawie wyczerpała, dla piwa niedługo się wyczerpie. W zakresie twardych alkoholi mamy duże rezerwy - mówił Kośmider.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/19/522928.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i zmiany legislacyjne</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Mon, 19 Feb 2024 10:03:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/czy-nocna-prohibicja-ma-sens-statystyki-z-krakowa-pokazuja-ze-tak-ale-pod-pewnymi-warunkami-2503572</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zakaz handlu w niedziele. Ministerstwo Pracy o warunkach, jakie muszą być spełnione, aby mogło dojść do zmian w ustawie</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zakaz-handlu-w-niedziele-ministerstwo-pracy-o-warunkach-jakie-musza-byc-spelnione-aby-moglo-dojsc-do-zmian-w-ustawie-2503563</link>
			<description>Wszelkie, ewentualne zmiany dotyczące nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz niektóre inne dni powinny zostać poprzedzone szeroką dyskusją, m.in. z partnerami społecznymi, tj. przedstawicielami reprezentatywnych organizacji pracodawców i związków zawodowych w Radzie Dialogu Społecznego - uważa Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Stawia też dodatkowe warunki.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak komentuje <strong>MRPiPS</strong> dla MondayNews, konieczne jest ponadto dokonanie oceny możliwego wpływu wprowadzenia ewentualnych, nowych rozwiązań m.in. na sektor finansów publicznych, na konkurencyjność gospodarki i przedsiębiorczość, w tym funkcjonowanie przedsiębiorców oraz na rynek pracy, sytuację pracowników oraz ich rodzin.</p>

<h2>Brak konsensusu w sprawie niedziel handlowych</h2>

<p>Choć zarówno polskie społeczeństwo, jak i rządząca w kraju koalicja są podzielone w kwestii niedziel, to MondayNews donosi, iż w rozmowie z tym serwisem "<strong>Koalicja Obywatelska</strong> potwierdza, że zniesie zakaz handlu w niedziele. I dodaje, że każdy pracownik będzie miał zapewnione dwa wolne weekendy w miesiącu oraz podwójne wynagrodzenie za pracę w dni wolne".</p>

<p>W teorii za prace nad nowelizacją obecnej ustawy o zakazie handlu w niedziele powinno odpowiadać wspomniane już Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, kierowane przez <strong>Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk</strong>. W praktyce jednak okazuje się, że takie prace we wspomnianym resorcie nawet nie wystartowały. Pozostaje więc coraz mniej czasu do realizacji obietnicy Koalicji Obywatelskiej z czasu kampanii wyborczej (<strong>zniesienie <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=zakaz+handlu+w+niedziele" target="_blank">zakazu handlu w niedziele</a> w ciągu pierwszych 100 dni rządzenia</strong>).</p>

<p>W sprawie niedziel mocno podzielona jest branża handlowa. W roku 2018 zarówno <strong>Polska Izba Handlu</strong>, jak i <strong>Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji</strong> krytykowały wprowadzenie zakazu handlu w niedziele. Dziś pierwsza ze wspomnianych organizacji jest przeciwna likwidacji zakazu (na którym korzysta spora część członków PIH), a i POHiD przestał jednoznacznie krytykować zakaz handlu i prowadzić kampanię nawołującą do jego zniesienia. Wskazuje to, że zdania wśród członków POHiD sąpodzielone.</p>

<p>– Badania dowodzą, iż dyskusja na temat handlowych niedziel wciąż budzi silne emocje w polskim społeczeństwie, prowadząc do jaskrawej polaryzacji stanowisk – mówi serwisowi MondayNews <strong>Renata Juszkiewicz</strong>, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. – Wyłania się wyraźny podział na zwolenników całkowitego zniesienia zakazu handlu oraz zdecydowanych przeciwników tego rozwiązania. Nieznaczna przewaga procentowa po stronie zwolenników handlu we wszystkie niedziele w miesiącu jest prawdopodobnie odzwierciedleniem sympatii politycznych – dodaje Juszkiewicz.</p>

<p>Podkreśla przy tym, że pytanie o stosunek respondentów wobec handlu we wszystkie niedziele w miesiącu (w niedawnym, głośnym sondażu UCE Research) "nie pozostawiło ankietowanym swobody w wyrażeniu innych preferencji". - Mogło sprowokować negatywne odpowiedzi w gronie osób opowiadających się za jedną czy dwiema niedzielami handlowymi w miesiącu - uważa Juszkiewicz.</p>

<h2>Branża handlowa podzielona, Polacy też podzieleni</h2>

<p>Przypomnijmy, że zgodnie ze wspomnianym sondażem <strong>UCE Research</strong> obecnie 46 proc. Polaków opowiada się za przywróceniem handlu we wszystkie niedziele. Z kolei 44 proc. rodaków jest temu przeciwnych. 10 proc. ankietowanych nie ma zdania w tym temacie. Natomiast jeszcze we wrześniowym badaniu, na tak samo postawione pytanie dla jednego z największych portali w branży handlowej, 54 proc. respondentów odpowiedziało, wyrażając poparcie dla liberalizacji zakazu.</p>

<p>- 2 proc. to różnica na poziomie błędu badawczego - podkreśla <strong>Maciej Ptaszyński</strong>, prezes Polskiej Izby Handlu. - Pokazuje to, iż społeczeństwo nadal jest podzielone w tym zakresie. Zatem 46 proc. do 44 proc. nie wykazuje, która grupa ma przewagę, jeżeli chodzi o to, czy niedziele powinny być handlowe. Dla wielu pracowników możliwość posiadania wolnych niedziel jest wartością samą w sobie. Warto też dodać, iż z punktu widzenia małych i średnich przedsiębiorstw obecna sytuacja jest korzystna o tyle, że pozwala im nawiązać walkę konkurencyjną z sieciami dyskontów, które używają agresywnych narzędzi marketingowych, żeby przekierować ruch konsumentów na piątki i soboty – dodaje prezes PIH.</p>

<p>Zniesienia zakazu handlu w niedziele chcą natomiast operatorzy centrów handlowych. – Takie obiekty powinny być otwarte w godzinach, które są atrakcyjne dla klientów i najemców. W tej kwestii wspieramy oczekiwania i postulaty podmiotów prowadzących działalność w centrach i parkach handlowych – mówi <strong>Krzysztof Poznański</strong>, dyrektor zarządzający Polskiej Rady Centrów Handlowych. – Przywrócenie możliwości prowadzenia handlu w niedziele oznaczałoby, że Polska ponownie dołączy do większości krajów UE, które nie ingerują w możliwość otwierania sklepów tego dnia – dodaje przedstawiciel PRCH.</p>

<p>źródło: MondayNews</p>

<p> </p>

<p> </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/19/507116.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Mon, 19 Feb 2024 08:47:32 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zakaz-handlu-w-niedziele-ministerstwo-pracy-o-warunkach-jakie-musza-byc-spelnione-aby-moglo-dojsc-do-zmian-w-ustawie-2503563</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sieci mocniej postawią na „brzydkie” owoce i warzywa? Unijna komisja za zmianami w prawie</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/sieci-mocniej-postawia-na-brzydkie-owoce-i-warzywa-unijna-komisja-za-zmianami-wprawie-2503491</link>
			<description>Komisja Ochrony Środowiska Naturalnego Parlamentu Europejskiego przyjęła stanowisko w sprawie zmian dyrektywy o odpadach. Może to oznaczać zwiększenie celów redukcji odpadów spożywczych w przetwórstwie i handlu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak pisze Food Lex, europosłowie chcą zwiększyć wiążące cele redukcji odpadów zaproponowane przez Komisję Europejską. Z 10 do 20 proc.  średniej rocznej z lat 2020-2022 mają wzrosnąć limity w przetwórstwie i produkcji żywności, a z 30 do 40 proc. na mieszkańca w handlu detalicznym, gastronomii i gospodarstwach domowych.</p>

<p>Nowe cele miałyby zostać osiągnięte do końca 2030 roku. To jednak nie wszystko, bo w planach jest dalsze zwiększanie limitów.</p>

<p>Europosłowie wnioskują do Komisji Europejskiej, aby ta oceniła możliwość i przedstawiła wnioski na temat ewentualnych podwyżek celów w 2035 roku. Miałyby one wzrosnąć odpowiednio do 30 i 50 proc.</p>

<p>– Zapewniamy ukierunkowane rozwiązania mające na celu ograniczenie marnotrawienia żywności, takie jak promowanie „brzydkich” owoców i warzyw, zwracanie uwagi na nieuczciwe praktyki rynkowe, wyjaśnianie etykiet dat i przekazywanie niesprzedanej, ale nadającej się do spożycia żywności – mówiła Anna Zalewska, sprawozdawczyni komisji.</p>

<p>Głosowanie nad zmianami w dyrektywie odbędzie się w Parlamencie Europejskim na sesji w marcu. Tu jednak pojawiają się schody, bo parlament kończy swoją kadencję, a pracę powinien kontynuować nowy.</p>

<p>Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w dniach 6-9 czerwca. W Polsce najprawdopodobniej odbędą się w niedzielę 9 czerwca.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/16/377643.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Fri, 16 Feb 2024 15:01:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/sieci-mocniej-postawia-na-brzydkie-owoce-i-warzywa-unijna-komisja-za-zmianami-wprawie-2503491</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Biznes rozmawia z ministrem rozwoju i technologii. Ruszyły prace zespołu</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/biznes-rozmawia-z-ministrem-rozwoju-i-technologii-ruszyly-prace-zespolu-2503470</link>
			<description>W piątek 16 lutego odbyło się pierwsze posiedzenie Zespołu ds. Doskonalenia Regulacji Gospodarczych. Głównym tematem był tzw. pakiet deregulacyjny.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>– Dotrzymujemy słowa. Wspólnie ze środowiskiem przedsiębiorców będziemy pracować nad przejrzystymi przepisami, które ułatwią prowadzenie biznesu i funkcjonowanie firm. Zależy nam na współpracy, dialogu i zaufaniu. W ostatnich latach ten dialog nie wyglądał dobrze, a Zespół nie realizował należycie przypisanych mu zadań – powiedział minister rozwoju i technologii <strong>Krzysztof Hetman</strong>, który uczestniczył w spotkaniu.</p>

<p>Dodał, że reaktywował grupę, aby wspólnie wykorzystać jej potencjał.</p>

<p><strong>Co znajdzie się w pakiecie?</strong></p>

<p>Jak podkreśla ministerstwo, pakiet ma zawierać rozwiązania ułatwiające m.in. kontrolę działalności gospodarczej czy zawieranie umów leasingu i przyspieszające postępowania administracyjne.</p>

<p>Zadaniem Zespół ds. doskonalenia regulacji gospodarczych jest wspieranie ministra w zakresie kształtowania i poprawy warunków podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej na terytorium Polski, w szczególności poprzez analizę obowiązującego prawa i zgłaszanie propozycji zmian.</p>

<p>Ministerstwo przypomina, że pod koniec stycznia minister Krzysztof Hetman powołał w ministerstwie Pełnomocnika ds. deregulacji i dialogu gospodarczego, który na bieżąco będzie monitorował sytuację przedsiębiorców, a także podejmowanie działania legislacyjne, które ułatwią prowadzenie firm. Został nim <strong>Mariusz Filipek</strong>, który również brał udział w posiedzeniu zespołu.</p>

<p>Co istotne, pakiet deregulacyjny ma zostać oparty o propozycje, które zgłaszają środowiska przedsiębiorców. Ministerstwo chce, by zawierał rozwiązania ułatwiające inwestowanie, a także usprawniające postępowania administracyjne czy pracę urzędów.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/16/522790.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Fri, 16 Feb 2024 13:31:33 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/biznes-rozmawia-z-ministrem-rozwoju-i-technologii-ruszyly-prace-zespolu-2503470</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kolejny rozdział sporu między Forteam a Mariuszem Świtalskim. Co planuje amerykański fundusz?</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/kolejny-rozdzial-sporu-miedzy-forteam-a-mariuszem-switalskim-co-planuje-amerykanski-fundusz-2503395</link>
			<description>W listopadzie amerykański fundusz Forteam Investments złożył apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu, który oddalił powództwo skierowane przeciwko Mariuszowi Świtalskiemu i spółkom z grupy Sowiniec o zapłatę kwoty ponad 80 mln euro wraz z odsetkami. Teraz do sprawy włączyła się Ileana Ros-Lehtinen, była członkini Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych, która już po raz drugi skierowała pismo do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Forteam Investments, spółka inwestycyjna należąca do amerykańskiej firmy private equity Delta Capital, poinformowała na czwartkowej konferencji prasowej, że Ileana Ros-Lehtinen, członkini Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych w latach 1989-2019, po raz drugi skierowała pismo do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara w sprawie postępowania sądowego związanego z inwestycją amerykańskiego funduszu w sieć sklepów Małpka Express.</p>

<p>Przypomnijmy, że kontrolowana przez Mariusza Świtalskiego Czerwona Torebka sprzedała w 2015 r. sieć sklepów convenience Małpka Express amerykańskiemu Forteam Investments za 362,3 mln zł.</p>

<p>Dodatkowo Świtalski i Sowiniec Group zawarły z Forteam umowę gwarancyjną, która gwarantowała Forteam uzyskanie gwarantowanego zwrotu z inwestycji w Małpkę w przypadku odsprzedaży w przyszłości tej sieci podmiotowi trzeciemu. Jednak wkrótce potem sieć podupadła i wpadła w tarapaty finansowe, straciła też większość sklepów. Ostatecznie na Małpkę Express nie znaleziono chętnego (sprzedano tylko część sklepów).</p>

<p>Sprawa trafiła do poznańskiego sądu, który rozstrzygnął spór prawny na korzyść Świtalskiego. Forteam nie uzyskało zatem gwarantowanego zwrotu z inwestycji w sieć Małpka Express. W listopadzie zeszłego roku fundusz złożył apelację od tego wyroku.</p>

<p>Była kongreswoman podkreśla w liście do polskiego ministra sprawiedliwości, że "jeśli polski wymiar sprawiedliwości zignoruje naruszenia praw inwestora, sprawa najpewniej trafi przed oblicze międzynarodowego trybunału arbitrażowego".</p>

<p>Co więcej, przedstawiciele Forteam Investments zamierzają zwrócić się do ministra sprawiedliwości z wnioskiem o objęcie nadzorem sprawy przeciwko Mariuszowi Świtalskiemu.</p>

<p>Amerykański fundusz domaga się od Świtalskiego i kontrolowanych przez niego spółek zapłaty – z uwzględnieniem odsetek – ponad 400 mln zł.</p>

<p>W dniu konferencji zorganizowanej przez Forteam Investments, firma Sowiniec rozesłała do mediów komunikat prasowy zatytułowany " Mariusz Świtalski wygrywa spór o blisko 100 mln euro z cypryjskim Forteam Investments Limited przed Sądem Okręgowym w Poznaniu". Przypomina w nim, że prawie rok temu Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił powództwo Forteam Investments Limited skierowane przeciwko Mariuszowi Świtalskiemu i jego spółkom.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/15/345649.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i zmiany legislacyjne</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Thu, 15 Feb 2024 17:41:48 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/kolejny-rozdzial-sporu-miedzy-forteam-a-mariuszem-switalskim-co-planuje-amerykanski-fundusz-2503395</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sieci handlowe coraz częściej oferują karty podarunkowe. Kto nie musi zawiadamiać o tym KNF?</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/sieci-handlowe-coraz-czesciej-oferuja-karty-podarunkowe-kto-nie-musi-zawiadamiac-o-tym-knf-2503291</link>
			<description>Karty podarunkowe zyskują na popularności. Sklepy, które wprowadzają je do swojej oferty, powinny jednak pamiętać, że karty są przede wszystkim instrumentem płatniczym. A to może rodzić dodatkowe obowiązki. Czy i kiedy sprzedawca musi zawiadomić Komisję Nadzoru Finansowego, że oferuje karty podarunkowe?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z badania przeprowadzonego przez Sparta Loyalty w 2023 r. wynika, że aż 87 proc. firm zauważa pozytywny wpływ kart podarunkowych na swoje wyniki finansowe. To jeden z powodów, dla których marki decydują się na wprowadzenie do sprzedaży tego narzędzia.</p>

<p>– Wyraźnie widać, że firmy doceniają znaczenie kart podarunkowych w strategiach marketingowych i sprzedażowych. Widzimy to na co dzień – liczba zapytań o programy kart podarunkowych od przedsiębiorstw z Polski i zagranicy rośnie lawinowo. Nic dziwnego – to bardzo skuteczne, a przy tym proste do wdrożenia narzędzie do przyciągnięcia i utrzymania klientów, do budowania wizerunku marki i do podnoszenia sprzedaży – mówi Alexander Kubicki, dyrektor marketingu w Sparta Loyalty.</p>

<p>Wdrożenie programu kart podarunkowych jest procesem szybkim i nieskomplikowanym. Obejmuje trzy podstawowe kroki: analizę potrzeb biznesowych, wdrożenie narzędzia do obsługi kart oraz przygotowanie promocyjne i prawne. Jednak każda firma decydująca się na zaoferowanie tego narzędzia klientom, musi sprawdzić również, czy nie podlega pod wymogi Ustawy o usługach płatniczych (UUP).</p>

<h2>Status prawny kart podarunkowych</h2>

<p>Ustawa o usługach płatniczych reguluje warunki świadczenia w Polsce usług płatniczych i wykorzystania instrumentów płatniczych. Z punktu widzenia sprzedawców ważne jest to, że według interpretacji Komisji Nadzoru Finansowego z 1 czerwca 2022 r. karty przedpłacone, czyli również karty podarunkowe, są zaliczane do instrumentów płatniczych. Podlegają zatem pod UUP, która wymaga od wystawców tego typu instrumentów uzyskania statusu dostawcy usług płatniczych. Co jeszcze ważniejsze dla sprzedawców – są od tego wyjątki.</p>

<p>Sklepy, które oferują karty podarunkowe, powinny z uwagą zapoznać się z artykułem 6, punktem 11 Ustawy. Dlaczego? Ponieważ zawiera on opis tzw. wyłączenia z tytułu ograniczonej sieci. Innym słowem prezentuje warunki, które podmiot musi spełnić, by nie został objęty regulacjami UUP.</p>

<p>– Jeśli karty podarunkowe są stosowane w sposób i w przypadkach podpadających pod wyłączenia, o których mowa w art. 6 pkt 11 Ustawy o usługach płatniczych, to firma, która z tych kart korzysta, nie musi spełniać dodatkowych formalności. Jeśli natomiast zakres działania i wykorzystania karty podarunkowej jest szerszy, to wtedy konieczne jest indywidualne rozważenie przez przedsiębiorcę, który oferuje takie karty, czy do legalnego prowadzenia działalności gospodarczej nie jest niezbędne uzyskanie zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego – tłumaczy Maciej Bednarek, radca prawny w Kancelarii Adwokackiej Pałucki &amp; Szkutnik.</p>

<h2>Kto nie musi zawiadamiać KNF?</h2>

<p>O jakich wyłączeniach mowa? Pod przepisy UUP nie podlegają przedsiębiorcy, którzy świadczą usługi oparte na instrumentach płatniczych wykorzystywanych w ograniczony sposób. Sklep, który oferuje karty podarunkowe, nie będzie musiał stosować się do regulacji UUP, jeśli jego karty spełniają co najmniej jeden z warunków:</p>

<ul>
	<li>służą posiadaczowi do nabywania towarów lub usług wyłącznie w placówkach wydawców tych kart,</li>
	<li>służą posiadaczowi do nabywania towarów lub usług w ramach ograniczonej sieci podmiotów związanych umową handlową bezpośrednio z zawodowym wydawcą kart,</li>
	<li>służą posiadaczowi wyłącznie do nabywania bardzo ograniczonego zakresu towarów lub usług.</li>
</ul>

<p>– W praktyce oznacza to, że karta paliwowa może służyć na przykład do zakupu paliwa i płynu do spryskiwaczy, czyli asortymentu związanego ściśle z motoryzacją, oraz opłat za autostradę, ale już nie do zakupu kanapki czy wody na stacji. Lub też kartą podarunkową można zapłacić za produkty w wybranych sieciach i punktach usługowych w centrum handlowym, przy czym każdy z operatorów karty musi być związany osobną umową handlową z ich wydawcą. I w końcu z wyłączenia mogą też korzystać np. marki odzieżowe, których karty podarunkowe można zrealizować tylko w ich sklepach własnych – wyjaśnia Filip Zajdel, head of customer success w Sparta Loyalty.</p>

<p>Warto pamiętać, że przepisy UUP zostały zaostrzone w 2018 roku w związku z wejściem w życie dyrektywy PSD2. Zatem sprzedawcy, którzy stosowali karty podarunkowe przed 2018 rokiem, powinni przeanalizować swoją sytuację i sprawdzić, czy nadal mogą korzystać z wyłączenia z tytułu ograniczonej sieci.</p>

<h2>Wartość transakcji ma znaczenie</h2>

<p>Jednak nawet ta reguła ma swoje ograniczenia. Zgodnie z przepisami, firma, która prowadzi działalność opartą na wyjątku ograniczonej sieci, musi poinformować Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) w momencie, gdy wartość transakcji płatniczych dokonanych w okresie ostatnich 12 miesięcy przy użyciu kart podarunkowych przekroczy kwotę miliona euro.</p>

<p>– Powiadomienie musi zawierać informacje o rodzaju usług, jakie firma świadczy, oraz wskazywać, na jakiej podstawie korzysta z wyjątku. Po otrzymaniu takiego zgłoszenia KNF ocenia, czy działalność firmy spełnia warunki określone w przepisach. Jeśli spełnia, zostaje wpisana do rejestru podmiotów wykonujących działalność w oparciu o wyłączenie z tytułu ograniczonej sieci. Jeśli nie spełnia, musi albo tak dostosować prowadzoną działalność, by spełniała warunki wyłączenia, albo uzyskać zezwolenie KNF w związku ze statusem dostawcy usług płatniczych – podsumowuje Maciej Bednarek.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/14/519839.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i zmiany legislacyjne</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Wed, 14 Feb 2024 16:40:36 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/sieci-handlowe-coraz-czesciej-oferuja-karty-podarunkowe-kto-nie-musi-zawiadamiac-o-tym-knf-2503291</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowe obowiązki dla e-sklepów. Co grozi za niedostosowanie się do wymagań AUC?</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/nowe-obowiazki-dla-e-sklepow-co-grozi-za-niedostosowanie-sie-do-wymagan-auc-2503290</link>
			<description>17 lutego 2024 r. wejdzie w życie nowe rozporządzenie unijne – akt o usługach cyfrowych (AUC). Ma ono zwiększyć bezpieczeństwo użytkowników usług pośrednich, m.in. poprzez zagwarantowanie odpowiedniej przejrzystości takich usług. Co to oznacza dla właścicieli e-sklepów?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Usługi pośrednie, których dotyczy nowe rozporządzenie, to usługi świadczone w modelu pośrednictwa, zwłaszcza w formie pośredniczenia w dostępie do informacji przekazywanych w sieci przez użytkowników. Dostawcami tego rodzaju usług nie są podmioty, które bezpośrednio decydują o zamieszczeniu w Internecie swoich lub licencjonowanych treści (tzw. content providers). Dodatkowo nie wszystkie obowiązki wynikające z AUC dotyczą mikro- i małych przedsiębiorstw.</p>

<p>Rozporządzenie obejmuje swoimi obowiązkami (w różnym stopniu) następujące rodzaje usług pośrednich:</p>

<ul>
	<li>usługę zwykłego przekazu;</li>
	<li>usługę cachingu;</li>
	<li>usługę hostingu, w tym jej szczególny typ – usługę platformy internetowej;</li>
	<li>usługę wyszukiwarki internetowej.</li>
</ul>

<h2>Czy e-sklepy są usługami pośrednimi?</h2>

<p>Tradycyjne sklepy internetowe, które służą oferowaniu do sprzedaży produktów podmiotu prowadzącego sklep, nie są rodzajem usługi pośredniej, która byłaby objęta przez AUC. Jeżeli takie sklepy pełną funkcję tzw. marketplace’a (internetowej platformy handlowej pozwalającej innym podmiotom na oferowanie na niej swoich produktów lub usług), to będą one zakwalifikowane jako usługi świadczone w modelu pośrednictwa, czyli będą objęte odpowiednim zakresem AUC.</p>

<p>Jednakże nawet tradycyjny e-sklep może być przestrzenią cyfrową, w ramach której będą świadczone usługi pośrednie, najczęściej w formie usługi hostingu. Ma to miejsce wtedy, kiedy dostawca korzysta w ramach swojego sklepu internetowego z dodatkowych funkcji spełniających definicję takiej usługi. Takimi funkcjonalnościami są w szczególności: możliwość opiniowania produktów oraz dodawania komentarzy do ofert.</p>

<h2>Opinie i komentarze stanowią usługi hostingu</h2>

<p>Funkcjonalności dodawania opinii lub komentarzy w ramach sklepu internetowego pozwalają użytkownikom tego sklepu (osobom trzecim dla usługodawcy) na dodawanie treści. To sprawia, że funkcje te w całości spełniają definicję hostingu określoną w AUC: "przechowywanie informacji przekazanych przez odbiorcę usługi oraz na jego żądanie".</p>

<p>Dla uznania, że usługa hostingu jest objęta AUC, konieczne jest jeszcze zweryfikowanie, czy wypełnia ona definicję usługi społeczeństwa informacyjnego. Tylko tego rodzaju usługi mogą zostać objęte obowiązkami wynikającymi z opisywanego aktu prawnego. Usługa społeczeństwa informacyjnego to usługa normalnie świadczona za wynagrodzeniem, na odległość (bez równoczesnej obecności stron), drogą elektroniczną (np. przez Internet) i na indywidualne żądanie odbiorcy usługi. "Normalne świadczenie za wynagrodzeniem" to nie tylko bezpośrednie otrzymywanie wynagrodzenia. To również sytuacja otrzymywania benefitów w formie płatności za wyświetlanie reklam w usłudze, a także związek usługi z działalnością gospodarczą jej dostawcy (ekonomiczny charakter usług).</p>

<p>Tym samym takie funkcje jak dodawanie opinii lub komentarzy w e-sklepie są także normlanie świadczone za wynagrodzeniem, ponieważ mają dla dostawcy sklepu znaczenie ekonomiczne – mogą wpływać na zwiększenie sprzedaży. Spełniają zatem definicję usługi społeczeństwa informacyjnego.</p>

<h2>Czy funkcja dodawania opinii lub komentarzy to usługa poboczna nieobjęta AUC?</h2>

<p>Faktem jest, że AUC wyłącza z zakresu usługi platformy internetowej tzw. usługi poboczne. Są to usługi, które zakładają hosting i publiczne rozpowszechnianie treści na żądanie użytkownika, ale jednocześnie są to jedynie nieznaczne lub wyłącznie poboczne cechy innej usługi lub nieznaczne funkcje usługi głównej, i zarówno ze względów obiektywnych, jak i technicznych nie można z nich skorzystać bez takiej innej usługi, a jednocześnie włączenie takiej cechy lub funkcji w taką inną usługę nie służy obejściu AUC.</p>

<p>Standardowe dodawanie opinii lub komentarzy w e-sklepie mieści się w powyższym wyłączeniu jako tzw. usługa poboczna. Jest to jednak tylko wyłączenie z definicji usługi platformy internetowej i nie powoduje utraty przez takie funkcje charakteru usług hostingu.</p>

<h2>A co w przypadku, w którym wykorzystywane jest oprogramowanie podmiotu trzeciego?</h2>

<p>Jeżeli sklep internetowy pozwala na wprowadzanie opinii lub komentarzy przy wykorzystaniu oprogramowania innego dostawcy np. w formie rozszerzenia lub wtyczki, to nie zmienia to faktu, że to dostawca sklepu internetowego jest dostawcą usług hostingu (hosting providerem) w postaci dodawania opinii lub komentarzy.</p>

<p>Świadczenie usługi hostingu w e-sklepie to dodatkowe obowiązki</p>

<p>Podmiot prowadzący sklep internetowy musi dostosować się do wymogów nakładanych prze AUC w zakresie świadczonych usług pośrednich, czyli np. w zakresie funkcjonalności dodawania opinii lub komentarzy. Obowiązki te dotyczą różnych kwestii, jednak te najważniejsze to:</p>

<ul>
	<li>Wyznaczenie punktów kontaktowych dla organów i dla użytkowników;</li>
	<li>Publikowanie sprawozdań dotyczących czynności moderacyjnych – moderacji treści przekazanych przez użytkowników (np. w formie dodanych komentarzy do oferty);</li>
	<li>Wdrożenie tzw. mechanizmu zgłaszania i działania pozwalającego na elektroniczne flagowanie dostawcy e-sklepu faktu występowania treści nielegalnych w usłudze pośredniej (np. w formie komentarzy naruszających obowiązujące prawo);</li>
	<li>Zmodyfikowanie regulaminu świadczenia usług drogą elektroniczną, zwłaszcza poprzez wprowadzenie polityki moderacji treści (np. opinii produktowych, które wprowadzają użytkownicy sklepu internetowego).</li>
</ul>

<h2>Co grozi za niedostosowanie się do wymagań AUC?</h2>

<p>Brak zgodności z obowiązkami wynikającymi z AUC może skutkować nałożeniem kary, która może wynieść do 6 proc. rocznego światowego obrotu w poprzednim roku obrotowym osiągniętego przez danego dostawcę usług pośrednich (np. dostawcy e-sklepu, który w ramach sklepu wprowadził możliwość dodawania komentarzy).</p>

<p>Naruszeniem AUC, które może spowodować nałożenie powyższej kary, jest np. nieuzasadnianie trwałego usuwania komentarzy pod ofertami lub brak dodania do regulaminu e-sklepu zasad moderowania treści np. opinii produktowych.</p>

<p>Autor: <strong>Dominik Gabor</strong>, associate w kancelarii <strong>Traple, Konarski, Podrecki i Wspólnicy</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/14/522313.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i zmiany legislacyjne</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Wed, 14 Feb 2024 16:02:16 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/nowe-obowiazki-dla-e-sklepow-co-grozi-za-niedostosowanie-sie-do-wymagan-auc-2503290</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zakaz handlu w niedziele dzieli społeczeństwo. Jak przebiegają demograficzne i społeczne linie podziału?</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zakaz-handlu-w-niedziele-dzieli-spoleczenstwo-jak-przebiegaja-demograficzne-i-spoleczne-linie-podzialu-2503128</link>
			<description>Społeczeństwo polskie dzieli się w sprawie przywrócenia handlu w niedziele na dwie, niemal równe już części – za przywróceniem handlu jest obecnie 46 proc. badanych, a przeciwnych jest 44 proc. Ciekawie prezentują się linie podziału w różnych grupach konsumentów.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kwestia przywrócenia handlu w niedziele budzi emocje wśród konsumentów. Jak wynika z najnowszego sondażu <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=uce+research" target="_blank"><strong>UCE Research</strong></a> i <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=oferista" target="_blank"><strong>Grupy Oferista</strong></a>, tylko 10 proc. respondentów nie ma zdania na ten temat. Pozostali dzielą się na dwa niemal równe obozy, przy czym w ciągu ostatnich kilku miesięcy liczba zwolenników niedzielnych zakupów spadła aż o 8 p.proc.</p>

<h2>Zamożni z dużych miast za handlem w niedziele</h2>

<p>Znamienne jest, że w grupie osób, które chciałyby zniesienia zakazu handlu w niedziele dominują konsumenci z największych polskich miast, zazwyczaj zarabiający 7000-8999 zł netto miesięcznie. Z kolei wśród oponentów przeważają osoby z miast liczących 50-99 tys. ludności, które najczęściej uzyskują one co miesiąc 1000-2999 zł na rękę.</p>

<p>– Mniejsze dochody w szerokim stopniu sprzyjają ograniczaniu wszelkiej aktywności zakupowej. Natomiast w małych miastach handel detaliczny zupełnie inaczej funkcjonuje niż w dużych i średnich ośrodkach. Mówiąc wprost, jest powolniejszy i bardziej przewidywalny. Stąd też więcej przeciwników jest w mniejszych lokalizacjach – komentuje <strong>Robert Biegaj</strong> z Grupy Offerista.</p>

<h2>Kobiety wolą niedzielny odpoczynek od zakupów?</h2>

<p>Co równie ciekawe, badanie pokazało, że za przywróceniem handlu we wszystkie niedziele zdecydowanie częściej od kobiet opowiadają się mężczyźni – 51,6 proc. mężczyzn vs. 40,4 proc. kobiet. Można przypuszczać, że kobiety częściej od mężczyzn robią codzienne zakupy, dlatego niedziele wolne od zakupów są dla nich odpoczynkiem, uwalniają też czas, który można spędzić z rodziną na przyjemnościach.</p>

<p>Z badania wynika ponadto, że za likwidacją zakazu handlu w niedziele są głównie osoby w wieku 18-24 lat (wśród nich 65,9 proc.), z miesięcznym dochodem netto na poziomie 7000-8999 zł (60,7 proc.), a także z wyższym wykształceniem (49,2 proc.).</p>

<h2>Młodzi, aktywni, zasobni nie chcą zakazów</h2>

<p>– Młode, aktywne, dobrze zarabiające osoby z dużych miast w znacznej części uważają, że zakaz handlu w niedziele to dla nich spore ograniczenie swobody i po części ich praw. Stoją na stanowisku, że państwo nie powinno w to ingerować, a jeśli już, to w taki sposób, żeby pracodawcy stworzyli dodatkowe bonusy dla osób pracujących tego dnia. Wiemy to z innych badań UCE Research. Ponadto trzeba dodać, że z reguły w tygodniu te osoby długo pracują i dawniej niedziela była dla nich właściwie jedynym dniem tygodnia, w którym mogły na spokojnie pojechać na większe zakupy, nie tylko spożywcze – wyjaśnia Robert Biegaj.</p>

<p>Przeciwko przywróceniu handlu we wszystkie niedziele częściej są kobiety niż mężczyźni (47,9 proc. vs. 40,1 proc.). Ponadto takie stanowisko mają głównie osoby w wieku 55-64 lat (wśród nich 54,7 proc.), z miesięcznym dochodem netto w wysokości 1000-2999 zł (49,4 proc.), a także ze średnim wykształceniem (47,4 proc.). Przeważnie są to mieszkańcy miast liczących od 50 tys. do 99 tys. ludności (49 proc.).</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/12/354836.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>konrad.kaszuba@wiadomoscihandlowe.pl (Konrad Kaszuba)</author>
			<pubDate>Mon, 12 Feb 2024 17:27:54 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zakaz-handlu-w-niedziele-dzieli-spoleczenstwo-jak-przebiegaja-demograficzne-i-spoleczne-linie-podzialu-2503128</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zmalała liczba zwolenników likwidacji zakazu handlu w niedziele! Wyniki nowego badania mogą zaskakiwać</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zmalala-liczba-zwolennikow-likwidacji-zakazu-handlu-w-niedziele-wyniki-nowego-badania-moga-zaskakiwac-2503059</link>
			<description>46 proc. Polaków i Polek opowiada się za powrotem handlu w niedziele. Przeciwnego zdania jest 44 proc. respondentów, a 10 proc. wybiera odpowiedź &quot;trudno powiedzieć&quot; - wynika z najnowszego badania UCE Research. To o tyle istotne, że jeszcze we wrześniu w badaniu tej samej agencji dla portalu wiadomoscihandlowe.pl przeciwko zakazowi handlu w niedziele opowiedziało się 54 proc. osób.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najnowsze badanie <strong>UCE Research</strong> opisała "Rzeczpospolita". <strong><a href="https://www.rp.pl/handel/art39818021-sondaz-rosnie-odsetek-polakow-chcacych-utrzymania-zakazu-handlu-w-niedziele" target="_blank">Dowiadujemy się z niego</a></strong>, że przeciwnikami zakazu handlu w niedziele jest 59 proc. wyborców <strong>Koalicji Obywatelskiej</strong>, 58,3 proc. wyborców <strong>Lewicy</strong> i 50 proc. wyborców <strong>Konfederacji</strong>.</p>

<p>Z kolei zwolennikami zakazu handlu w niedziele są wyborcy <strong>Prawa i Sprawiedliwości</strong> (62,5 proc.) oraz <strong>Bezpartyjnych Samorządowców</strong> (54,6 proc.). W przypadku <strong>Trzeciej Drogi</strong> 46,7 proc. wyborców to zwolennicy zakazu.</p>

<h2>Zakaz handlu w niedziele a czas dla bliskich</h2>

<p>A jak <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=zakaz+handlu+w+niedziele" target="_blank"><strong>zakaz handlu w niedziele</strong></a> wpłynął na ilość <strong>czasu spędzanego z bliskimi</strong>? Zdecydowanie najwięcej, bo aż 67 proc. uczestników badania UCE Research, zadeklarowało, że po zamknięciu sklepów w niedziele spędza z bliskimi tyle samo czasu. Więcej czasu z bliskimi spędza 19 proc. osób, a 3 proc. zadeklarowało, że czasu dla bliskich ma mniej. Natomiast aż 11 proc. respondentów wskazało, iż nie ma wolnych niedziel.</p>

<p>Czy wolne od sklepów niedziele <strong>wpłynęły na wydatki</strong>? O to również zapytali autorzy badania. Aż 87 proc. badanych twierdzi, że wydaje tyle samo. Jedynie 9 proc. osób zadeklarowało, że wydaje mniej, a 4 proc. osób sądzi, że wydaje więcej.</p>

<p>Szeroko omówione w "Rzeczpospolitej" badanie zdaniem części komentatorów jest dowodem na to, że rośnie odsetek klientów chcących utrzymania obecnych przepisów o niedzielach. To ważne w kontekście planów Koalicji Obywatelskiej i Trzeciej Drogi, by zliberalizować przepisy. Wielokrotnie na portalu wiadomoscihandlowe.pl pisaliśmy, że rządząca koalicja partii jak dotąd nie porozumiała się w sprawie zniesienia zakazu handlu; na otwarcie sklepów w niedziele nie zgadza się bowiem Lewica. Jest też bardzo prawdopodobne, że ustawę przywracającą niedzielny handel zawetowałby prezydent Andrzej Duda.</p>

<p>Nie zmienia to faktu, iż <strong>Donald Tusk</strong> w trakcie kampanii wyborczej obiecał zniesienie zakazu handlu w niedziele w ciągu pierwszych 100 dni rządu. Jak dotąd <strong>Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej</strong>, które mogłoby wyjść z inicjatywą w tej sprawie, <strong><a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/prawo-i-polityka/zakaz-handlu-w-niedziele/co-dalej-z-zakazem-handlu-w-niedziele-jest-oficjalne-stanowisko-rzadu-2502544" target="_blank">nie zaczęło nawet prac nad projektem ustawy</a></strong>.</p>

<h2>Handel podzielony w sprawie niedziel</h2>

<p>Również branża handlowa wydaje się zmieniać zdanie w kwestii niedziel. Dawniej praktycznie wszystkie duże, spożywcze sieci handlowe były przeciwnikami zakazu handlu. Teraz boją się, że gdyby doszło do liberalizacji przepisów, klienci nie wrócą do sklepów, a rentowność biznesu spadnie. Nawet Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji nie ma jasnego stanowiska w tej sprawie. Likwidacji zakazu handlu w niedziele domagają się natomiast właściciele centrów handlowych i ich najemcy. Tam wprowadzenie zakazu rzeczywiście miało przełożenie na spadek sprzedaży.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/wh/prawo-i-polityka/zakaz-handlu-w-niedziele/co-dalej-z-zakazem-handlu-w-niedziele-jest-oficjalne-stanowisko-rzadu-2502544">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2024/02/05/371186.jpg?1707124862" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Zakaz handlu w niedziele zostaje na dłużej! Ministerstwo przyznaje, że nie pracuje nad zmianą przepisów</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/12/521760.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Mon, 12 Feb 2024 10:18:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zmalala-liczba-zwolennikow-likwidacji-zakazu-handlu-w-niedziele-wyniki-nowego-badania-moga-zaskakiwac-2503059</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kupowałeś na Morele.net, możesz mieć problem. Firma ponownie ukarana za duży wyciek danych. Jak wysoka jest grzywna?</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/morele-net-pod-ostrzalem-uodo-firma-ponownie-ukarana-za-duzy-wyciek-danych-jak-wysoka-jest-kara-2502844</link>
			<description>Platforma e-commerce Morele.net została ponownie ukarana przez Urząd Ochrony Danych Osobowych za duży wyciek danych. Wcześniejsza decyzja urzędu w tej sprawie została uchylona przez NSA. UODO ponownie przeprowadził postępowanie i nałożył karę w wysokości 3,8 mln zł.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsze postępowanie <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=uodo" target="_blank"><strong>UODO</strong></a> wykazało, że do naruszenia ochrony danych osobowych przez <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=morele.net" target="_blank"><strong>Morele.net</strong></a> jako ich administratora doszło przez brak zastosowania przez spółkę odpowiednich zabezpieczeń, co doprowadziło do wycieku danych osobowych 2,2 mln osób. <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/rekordowa-kara-nalozona-na-wlasciciela-kilkunastu-sklepow-internetowych-za-wyciek-danych-osobowych-uchylona-morele-wygralo-postepowanie-w-drugiej-inst-2449022" target="_blank"><strong>Naczelny Sąd Administracyjny 9 lutego 2023 r. uchylił decyzję prezesa UODO</strong></a>, nakładającą karę na spółkę Morele.net. <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=nsa" target="_blank"><strong>NSA</strong></a> nie zakwestionował wszystkich ustaleń prezesa UODO związanych z tym naruszeniem. Podważył jednak kompetencje organu dotyczące oceny zastosowanych przez administratora środków technicznych i organizacyjnych mających zabezpieczyć dane osobowe.</p>

<h2>Zastrzeżenia NSA</h2>

<p>Zdaniem sądu organ powinien uprawdopodobnić posiadanie wiedzy potrzebnej do przeprowadzenia takiej analizy zabezpieczeń. Z uzasadnienia wynikało, że prezes UODO powinien był powołać biegłego albo wytworzyć wewnętrzny dokument stanowiący wnioski z analizy standardu środków bezpieczeństwa stosowanych przez spółkę, do którego administrator mógłby się odnieść w toku postępowania.</p>

<p>W związku z tym UODO ponownie przeprowadził postępowanie administracyjne, które również wykazało, że spółka Morele.net stosowała niewystarczające zabezpieczenia techniczne do istniejącego ryzyka naruszenia ochrony danych. Zabrakło też wdrożenia odpowiednich procedur, które pozwoliłyby zareagować na nietypowe zachowania, takie jak zwiększony ruch sieciowy.</p>

<h2>Uchybienia Morele.net</h2>

<p>"Przygotowana analiza wykazała, że administrator nie szyfrował części danych (do czego zresztą się przyznał), nie dysponował dwuskładnikowym uwierzytelnianiem, nie przeprowadził analizy ryzyka, która uwzględniałaby m.in. zagrożenia związane z możliwością logowania się do systemu z sieci publicznej. W efekcie dwukrotnie doszło do nieautoryzowanego dostępu z zewnątrz, na skutek którego osoba niepowołana weszła w posiadanie danych klientów spółki Morele.net." – czytamy w uzasadnieniu.</p>

<p>W ocenie UODO zabrakło też rozwiązań technicznych i administracyjnych pozwalających monitorować ruch w sieci i reagować w przypadku wykrycia nieprawidłowych działań. Potwierdzają to ustalenia, z których wnika, że spółka nie miała pewności czy i jakie dane zostały wykradzione z jej zasobów.</p>

<h2>UODO nakłada karę pieniężną</h2>

<p>Szereg rozwiązań w tym zakresie administrator wdrożył dopiero po wycieku danych. W ocenie prezesa UODO, gdyby dysponował nimi wcześniej, byłby w stanie wykryć próby nieautoryzowanego dostępu i podjąć działania uniemożliwiające kradzież danych.</p>

<p>W toku postępowania administrator sam przyznał, że brak wdrożonych odpowiednich rozwiązań było błędem z jego strony.</p>

<p>Prezes UODO uznał, że w tej sprawie nałożenie pieniężnej kary administracyjnej jest konieczne i uzasadnione wagą, charakterem oraz zakresem zarzucanych administratorowi naruszeń.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/08/521114.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>konrad.kaszuba@wiadomoscihandlowe.pl (Konrad Kaszuba)</author>
			<pubDate>Thu, 08 Feb 2024 11:16:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/morele-net-pod-ostrzalem-uodo-firma-ponownie-ukarana-za-duzy-wyciek-danych-jak-wysoka-jest-kara-2502844</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nocne picie, czyli ile gmin ma u siebie nocną prohibicję. Samorządy zmieniają podejście</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/nocne-picie-czyli-ile-gmin-ma-u-siebie-nocna-prohibicje-samorzady-zmieniaja-podejscie-2502687</link>
			<description>Danej Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom wskazują, że spada liczba gmin, które zakazują nocnej sprzedaży alkoholu. Są jednak też takie miejsca, które ten zakaz rozszerzają i są zadowolone z tego posunięcia.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zawnioskowaliśmy do Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom o najnowsze dane dotyczące liczby gmin, w których obowiązuje tzw. nocna prohibicja, czyli nocny zakaz sprzedaży alkoholu na podstawie zapisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Jakież było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że najnowsze dane, jakie można było nam udostępnić pochodzą… z sierpnia zeszłego roku, bo właśnie wtedy przeprowadzono analizę.</p>

<p>Pomijając jednak to, że urzędnikom nie chce się lub nie mają czasu oraz potrzeby pilniejszego kontrolowania tego, w jakich godzinach można sprzedawać w Polsce alkohol, nawet sierpniowe dane pokazują pewne tendencje. Jeszcze w kwietniu 2023 roku z danych udostępnionych przez KCPU, wynikało, że 10 proc. gmin korzystało w tamtym czasie z możliwości nocnego ograniczenia sprzedaży. To jakieś 240-250 samorządów.</p>

<p>W sierpniu 2023 liczba ta sięgała 170 gmin. Najwięcej jest ich w województwie mazowieckim 25, a najmniej w opolskim – 1. Nocna prohibicja obowiązuje m.in. we Wrocławiu, Gorzowie Wielkopolskim, Piotrkowie Trybunalskim, Radomsku, Opocznie, Tarnowie, Zakopanem, Grodzisku Mazowieckim, Mazowieckim, Krośnie, Przemyślu, Rzeszowie, Sopocie, Władysławowie, Gdańsku, Chorzowie, Bytomiu, Tychach, Sosnowcu, Katowicach, Bielsku-Białej, Sandomierzu, Kielcach, Olsztynie, Poznaniu, Gnieźnie, a ostatnio także w Krakowie.</p>

<p>Boje o wprowadzenie ograniczenia w tym mieście trwały już od 2018 roku, gdy rada miasta chciała takowe wprowadzić tylko w dzielnicy Stare Miasto. Zablokował to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, jednak Naczelny Sąd Administracyjny uchylił tę decyzję i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy krakowskiemu sądowi. Istotą sporu było to, czy zakaz może obowiązywać tylko w jednej dzielnicy.</p>

<p>Kraków poszedł jednak dalej i ostatecznie od 1 lipca 2023 roku wprowadził zakaz na terenie całego miasta. Alkoholu w sklepie nie można kupić tam między północą a 5:30. Po trzech miesiącach obowiązywania nowego prawa, według danych krakowskiego magistratu, liczba interwencji policji w związku ze spożywaniem alkoholu spadła o ponad 50 proc. Było też o 37 proc. mniej zgłoszeń, a zatrzymano o 7,5 proc. mniej pijanych kierowców niż rok wcześniej.</p>

<p>Warto pamiętać, że na terenie Katowic czy Wrocławia tzw. nocna prohibicja obowiązuje tylko w wybranych dzielnicach, jednak tam do sporów sądowych nie doszło.</p>

<p>Możliwość wprowadzania tzw. nocnej prohibicji reguluje nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu alkoholizmowi i wychowaniu w trzeźwości. Samorządy od 2018 roku mogą wprowadzać zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach w godzinach 22:6 (to maksymalny zakres, który może być skrócony w zależności od decyzji samorządu).</p>

<p> </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/06/494374.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>michal.kokoszkiewicz@wiadomoscihandlowe.pl (Michał Kokoszkiewicz)</author>
			<pubDate>Tue, 06 Feb 2024 12:18:12 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/nocne-picie-czyli-ile-gmin-ma-u-siebie-nocna-prohibicje-samorzady-zmieniaja-podejscie-2502687</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sieci handlowe będą musiały zmienić politykę płacową? Minister pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przeciwna premiom za frekwencję w pracy!</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/minister-pracy-agnieszka-dziemianowicz-bak-przeciwna-premiom-za-frekwencje-w-pracy-2502672</link>
			<description>Resort pracy rozważa zmiany w wypłacaniu świadczeń z tytułu zwolnienia L4 przez ZUS. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, minister rodziny, pracy i polityki społecznej w rządzie Donalda Tuska została zapytana o to, czy koszty tego rozwiązania nie zostaną przerzucone na pracowników lub czy nie zostanie podniesiona składka chorobowa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>– Opracowując na razie bardzo wstępne założenia tej zmiany, pilnujemy tego, żeby to rozwiązania były korzystne nie tylko, co oczywiste, dla pracodawców, ale także dla pracowników - powiedziała w wywiadzie udzielonym portalowi wyborcza.biz.</p>

<h2>Premia za niechorowanie</h2>

<p>W związku z L4, w rozmowie z portalem wyborcza.biz, pojawił się też temat premii za niekorzystanie z tego typu zwolnień, co jest stosowane przez sieci handlowe, magazyny i fabryki.</p>

<p>– Pracownicy chodzą chorzy do pracy, by nie stracić kilkuset złotych z pensji. Pani zdaniem takie premie powinny być zabronione? – zapytała Maria Korcz. – Premie za brak chorowania, w mojej ocenie, nie powinny mieć miejsca – odpowiedziała szefowa resortu pracy.</p>

<p>Agnieszka Dziemianowicz-Bąk stwierdziła, że celem powinno być, aby pracownicy nie chodzili chorzy do pracy i temu ma służyć L4 płatne przez ZUS od początku choroby, powinien on nam przyświecać także, gdy mówimy o praktykach typu premia za niechorowanie.</p>

<h2>Groźny problem</h2>

<p>Dodała, że problem tzw. prezenteizmu, czyli przychodzenia do pracy w stanie choroby, jest realny i groźny. - Bardzo dobitnie widzieliśmy ten problem w czasie pandemii – stwierdziła.</p>

<p>- W takim modelowym świecie to o tym, czy ktoś jest chory i potrzebuje zwolnienia lekarskiego, powinien decydować lekarz medycyny na podstawie wiedzy medycznej, to nie powinna być kwestia negocjacji pracowniczej – uważa minister pracy.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/06/520796.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>przegląd_prasy@gmail.com (Przegląd prasy)</author>
			<pubDate>Tue, 06 Feb 2024 11:05:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/minister-pracy-agnieszka-dziemianowicz-bak-przeciwna-premiom-za-frekwencje-w-pracy-2502672</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zakaz handlu w niedziele zostaje na dłużej! Ministerstwo przyznaje, że nie pracuje nad zmianą przepisów</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zakaz-handlu-w-niedziele/co-dalej-z-zakazem-handlu-w-niedziele-jest-oficjalne-stanowisko-rzadu-2502544</link>
			<description>Likwidacja zakazu handlu w niedziele była jednym z priorytetów Koalicji Obywatelskiej w kampanii wyborczej. Okazuje się, że na jego realizację trzeba będzie poczekać, o ile w ogóle ustawa o ograniczeniu handlu kiedykolwiek zostanie zmieniona.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O sprawie pisze businessinsider.com.pl, który zapytał Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o to, czy prowadzone są prace w zakresie zmian w ustawie o ograniczeniu handlu w niedziele. Co stwierdził resort?</p>

<p>„W Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie są prowadzone prace dotyczące zmian we wspomnianym obszarze” – czytamy w odpowiedzi ministerstwa.</p>

<p>Pytanie jest o tyle zasadne, że Koalicja Obywatelska zawarła zniesienie zakazu handlu w niedziele pośród swoich 100 postulatów na pierwsze 100 dni rządu. Donald Tusk mówił o tym w kampanii wyborczej, a nawet wcześniej, nazywając go „absurdem”.</p>

<p>Szefowa wspomnianego resortu minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wspominała niedawno, że kwestia zakazu handlu nie będzie priorytetem dla MRPiPS.</p>

<p>Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni obowiązuje od 1 marca 2018 roku, gdy stopniowo rozpoczęto ograniczanie sprzedaży w niedziele.  Sieci handlowe szybko znalazły sposób na jego obchodzenie, m.in. rejestrując sklepy jako placówki pocztowe, które zostały wyłączone spod zakazu.</p>

<p>Spowodowało to nowelizację ustawy w lutym 2022 roku, która przymknęła furtkę, chociaż część sklepów nadal handluje w niedziele. Ustawa przewiduje, że handel jest możliwy w ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także na niedzielę przed Wielkanocą oraz na dwie niedziele przed świętami Bożego Narodzenia, chyba że ta przypada w Wigilię. Wtedy sklepy otwarte są w dwie niedziele poprzedzające. Ta zmiana została wprowadzona pod koniec zeszłego roku.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/05/371186.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zakaz handlu w niedziele</category>
			<author>przegląd_prasy@gmail.com (Przegląd prasy)</author>
			<pubDate>Mon, 05 Feb 2024 09:56:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zakaz-handlu-w-niedziele/co-dalej-z-zakazem-handlu-w-niedziele-jest-oficjalne-stanowisko-rzadu-2502544</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zuchwała kradzież w markecie Dino. 24-latek zwędził towar za ponad 400 zł i bez szczególnego pośpiechu wyszedł ze sklepu</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/zuchwala-kradziez-w-markecie-dino-24-latek-zwedzil-towar-za-ponad-400-zl-i-bez-szczegolnego-pospiechu-wyszedl-ze-sklepu-2502500</link>
			<description>Komenda Powiatowa Policji w Jaworze udostępniła w mediach społecznościowych film nagrany przez kamery monitoringu przemysłowego w jednym z marketów Dino. Widać na nim 24-latka z Jawora, który najpierw pakuje, a potem nieśpiesznie wynosi ze sklepu dwie torby pełne zakupów o wartości ponad 400 zł. O czymś jednak zapomniał.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Do zdarzenia, które opisał portal o2.pl, doszło pod koniec stycznia br. <strong>w jednym z marketów sieci Dino na Dolnym Śląsku</strong>. 24-letni mieszkaniec Jawora dopuścił się kradzieży produktów spożywczych i chemicznych o wartości ponad 400 zł.</p>

<h2>Jaka kara grozi złodziejowi, który okradł Dino?</h2>

<p>Był przy tym na tyle bezczelny, że wyniósł produkty ze sklepu (wcale szczególnie się przy tym nie spiesząc) w momencie, kiedy kasjerka odwróciła się na chwilę po to, by podać mu papierosy.</p>

<p>Komenda Powiatowa Policji w Jaworze, która dzięki nagraniom z monitoringu sklepowego bez trudu zidentyfikowała sprawcę, poinformowała, że 24-latek wkrótce usłyszy zarzut kradzieży, której dopuścił się w warunkach recydywy. <strong>Złodziejowi grozi za to kara 7,5 roku pozbawienia wolności</strong>.</p>

<h2>Skąd plaga kradzieży w sklepach?</h2>

<p>Przypomnijmy, że problem kradzieży w sklepach w ostatnim czasie mocno się nasilił, <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/handel-i-dystrybucja/kradzieze-w-sklepach-przybieraja-na-sile-specjalisci-od-bezpieczenstwa-wymieniaja-trzy-grupy-zlodziei-2502314" target="_blank">stając się prawdziwą zmorą detalistów</a>. Jednym z powodów, które do tego doprowadziły, była <strong>zmiana limitu, od którego kradzież kwalifikuje się jako przestępstwo, a nie wykroczenie</strong>. Od października 2023 r. kradzież jest tylko wykorczeniem jeśli łupem złodzieja padnie towar o wartości do <strong>800 zł </strong>(wcześniej było to pułap 500 zł).</p>

<p>Złodziej z Jawora zmieścił się więc w nowym limicie, jednak o wyższym wymiarze grożącej mu kary zdecydował fakt, że dopuścił się takiego czynu nie po raz pierwszy.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/03/520560.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i zmiany legislacyjne</category>
			<author>przegląd_prasy@gmail.com (Przegląd prasy)</author>
			<pubDate>Sat, 03 Feb 2024 13:20:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/zuchwala-kradziez-w-markecie-dino-24-latek-zwedzil-towar-za-ponad-400-zl-i-bez-szczegolnego-pospiechu-wyszedl-ze-sklepu-2502500</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Szef Solidarności, Piotr Duda grozi rządowi wojną, jeśli ten zniesie obowiązującą ustawę o handlu w niedziele. Piotr Szumlewicz: To absurd i bubel prawny</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/szef-nszz-solidarnosc-piotr-duda-grozi-rzadowi-wojna-jesli-ten-zniesie-obowiazujaca-ustawe-o-handlu-w-niedziele-piotr-szumlewicz-to-absurd-i-bubel-prawny-2502434</link>
			<description>Przewodniczący NSZZ Solidarność, Piotr Duda zagroził wyprowadzeniem ludzi na ulicę i wojną z nowym rządem, jeśli ten zniesie obowiązującą ustawę o handlu w niedziele. Jak komentuje Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa „gdyby Duda dotrzymał słowa, zorganizowałby jeden z najbardziej absurdalnych protestów od 1989 roku.” Jego zdaniem ustawa o handlu w niedziele nie tylko nie zrealizowała oczekiwań jej twórców, ale jest ona szkodliwa tak dla konsumentów, jak i pracowników. Trudno pojąć jak związek zawodowy może jej bronić.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Selektywny zakaz handlu w niedziele dotyczy wyłącznie dużych sklepów i galerii handlowych, mniejsze sklepy franczyzowe, zarządzane przez indywidualnego przedsiębiorcę mogą działać.</p>

<h2>W niehandlowe niedziele działa nawet 50 proc. sklepów!</h2>

<p>Zdaniem Piotra Szumlewicza zdecydowana większość handlu poza nimi w niedziele działa – stąd nawet w niedziele zwane niehandlowymi ponad 50 proc. sklepów normalnie funkcjonuje. Na dodatek są to akurat te placówki, które – zdaniem związkowca - najgorzej traktują pracowników.</p>

<p>- Wiele z nich zatrudnia w ramach umów śmieciowych, płace są bardzo niskie, często łamane są limity czasu pracy. Praca w super i hipermarketach jest ciężka, ale pracownicy są w nich znacznie lepiej traktowani niż w małych placówkach handlowych. Na dodatek w małych placówkach, w tym na stacjach benzynowych, towary są znacznie droższe niż w supermarketach, a wybór produktów jest mniejszy. Promowanie małych sklepów jest więc też niekorzystne dla konsumentów. Trudno pojąć, dlaczego Solidarność uparła się, aby promować najbardziej śmieciowy segment handlu. Zresztą sami autorzy ustawy przewidywali, że dzięki jej obowiązywaniu wzrośnie skala samozatrudnienia – zastanawia się w komentarzu przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternat.</p>

<p>I dodaje: - Okazało się, że <strong><a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/prawo-i-polityka/zakaz-handlu-w-niedziele/zwiazkowa-alternatywa-krytycznie-ocenia-dwie-propozycje-zmian-w-ograniczeniu-handlu-w-niedziele-jakie-ma-zarzuty-2497606" target="_blank">ustawa nie tylko jest szkodliwa dla dużej części pracowników i konsumentów</a></strong>, ale też oczekiwania jej twórców rozbiegły się z rzeczywistością. Eksperci Solidarności i politycy PiS mówili o umocnieniu drobnego polskiego handlu, tymczasem liczba rodzimych, małych sklepów znacznie spadła. W samym 2022 roku łączna liczba sklepów zmniejszyła się o ponad 5 tys., a trend utrzymuje się od lat. W tym samym czasie wzrosła zaś liczba dyskontów, co trudno uznać za realizację postulatu związkowców Piotra Dudy, by wzmocnić sklepy osiedlowe.</p>

<h2>Jak rozwiązać problem handlu w niedziele?</h2>

<p>Zdaniem Piotra Szumlewicza <strong>ustawa o handlu w niedziele powinna w całości trafić do kosza</strong>. - To bubel prawny, który w arbitralny sposób różnicuje podmioty gospodarcze i ma mnóstwo wyjątków. Co gorsza, kilkanaście miesięcy temu, głosami PiS i Lewicy, Sejm przyjął nowelizację przepisów, zgodnie z którą właściciel sklepu może korzystać z nieodpłatnej pracy członków swojej najbliższej rodziny. Zła ustawa stała się jeszcze gorsza – argumentuje przewodniczący.</p>

<p>Piotr Szumlewicz podkreśla, że z niepokojem odnotowuje, że nowy rząd milczy w sprawie wprowadzenia nowych rozwiązań dotyczących pracy w niedziele. Jednocześnie apeluje o szybkie przeforsowanie zmian zakładających 2,5 razy wyższe wynagrodzenia za każdą pracę w niedziele i święta.</p>

<p>- Zgodnie z naszą propozycją, wyższe stawki dotyczyłyby całego rynku pracy, a nie tylko handlu. Każdy pracownik za wykonywanie obowiązków służbowych w dni ustawowo wolne od pracy otrzymywałby 2,5 razy wyższe wynagrodzenia, co dotyczyłoby tak umów etatowych, jak i umów zlecenie – tłumaczy przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa.</p>

<p>I dodaje: - Powyższe rozwiązanie dotyczyłoby między innymi handlu, gastronomii, rozrywki, kultury, transportu, ochrony zdrowia czy policji. Każda firma, aby działać w niedziele i święta, musiałaby płacić swojemu pracownikowi 2,5 razy wyższą stawkę niż za pracę w dni powszednie. Jeśli pracodawca nie chciałby płacić więcej, jego firma byłaby w niedzielę czy święto zamknięta. Liczymy, że naszym pomysłem szybko zajmie się Sejm. Jeśli tak się nie stanie, to zgodnie z naszymi deklaracjami jeszcze sprzed wyborów, uruchomimy projekt obywatelski w tej sprawie.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/02/309138.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Fri, 02 Feb 2024 12:14:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/szef-nszz-solidarnosc-piotr-duda-grozi-rzadowi-wojna-jesli-ten-zniesie-obowiazujaca-ustawe-o-handlu-w-niedziele-piotr-szumlewicz-to-absurd-i-bubel-prawny-2502434</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Handlujący na platformach typu Allegro, Vinted czy OLX faktycznie pod kontrolą skarbówki. Rząd szykuje stosowne przepisy</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/handlujacy-na-platformach-typu-allegro-vinted-czy-olx-faktycznie-pod-kontrola-skarbowki-rzad-szykuje-stosowne-przepisy-2502397</link>
			<description>Rząd Donalda Tuska na poważnie bierze się za wprowadzenie w Polsce unijnej dyrektywy, która ma zapobiegać wyłudzeniom podatkowym związanym z handlem w internecie. Oznacza to poważne zmiany dla osób oferujących produkty i usługi na platformach cyfrowych, ale też dla właścicieli tych platform.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wspomniana dyrektywa, znana pod nazwą DAC7, ma na celu walkę z unikaniem opodatkowania transakcji w obrocie internetowym. W praktyce chodzi w niej o to, żeby wykryć osób, które handlując towarami i usługami w internecie, nie płacą należnych podatków lub rozliczają się z nich nieprawidłowo.</p>

<h2>Nowe przepisy jeszcze w tym kwartale</h2>

<p>Dyrektywa DAC7 nie jest niczym nowym, a Polska miała czas na jej implementację do 1 stycznia 2023 r. Ze względu na brak odpowiednich przepisów dyrektywa ta jednak w praktyce nie działała. Portal wyborcza.biz donosi, że <strong>za rządów Donalda Tuska</strong> ma to ulec zmianie. W wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów właśnie pojawiła się informacja, że <strong>nowy projekt przepisów w tej sprawie zostanie przygotowany w pierwszym kwartale tego roku</strong>. Osobą odpowiedzialną za to wdrożenie ma  być wiceminister finansów <strong>Jarosław Neneman</strong>.</p>

<p>Istotą rozwiązań planowanych w projekcie ma być nałożenie na platformy cyfrowe (zarówno te zarejestrowane w Unii Europejskiej, jak i poza nią) obowiązku sprawozdawczego dotyczącego sprzedawców, działających z pomocą tych platform. W praktyce oznacza to, że operatorzy platform internetowych będą zobowiązani do przekazywania fiskusowi informacji m.in. o dochodach osiągniętych przez sprzedawców czy usługodawców za ich pośrednictwem.</p>

<h2>Jakie dane i po co będą raportowane?</h2>

<p>Spod kontroli skarbówki mają być wyłączone jedynie dane sprzedawców, którzy w ciągu roku dokonuje mniej niż 30 sprzedaży towarów i jego wynagrodzenie łącznie nie przekroczyło 2 tys. euro, przy czym limit ten dotyczy wyłącznie sprzedaży towarów, a nie świadczenia usług takich jak wynajem domów, mieszkań czy pojazdów. </p>

<p>Raporty nie będą zawierały danych o konkretnych transakcjach, czyli o tym, jakiego produktu dotyczyła transakcja. W zastawieniu, które dostanie skarbówka, mają być <strong>informacje o liczbie oraz wartości transakcji, a także dane sprzedawcy</strong>.</p>

<p>Informacje zbierane na podstawie dyrektywy DAC7 nie mogą być wykorzystywana jako narzędzie do sprawdzania, czy nabywca zapłacił od kupionej rzeczy podatek od czynności cywilnoprawnych, ale mogą być wykorzystywane do sprawdzenia np. tego czy sprzedawca bądź usługodawca zapłacił VAT.</p>

<h2>Dyrektywa DAC7 została wdrożona, ale tylko teoretycznie</h2>

<p>Obecnie obowiązek raportowania tych danych teoretycznie na platformach internetowych takich jak <strong>Allegro</strong>, <strong>Amazon</strong>, <strong>AliExpress</strong>, <strong>Vinted </strong>czy <strong>OLX</strong> już ciąży, ale poprzednia ekipa rządzącą nie traktowała tej dyrektywy priorytetowo. <strong>Rząd Mateusza Morawieckiego p</strong>rzygotował co prawda projekt ustawy w tej sprawie (portal wyborcza.biz przypomina, że został on opublikowany na stronach rządowych w kwietniu ub.r.), nie ustaliła natomiast tzw. struktur logicznych dotyczących raportowania DAC7, czyli nie powiedziała właścicielom platform internetowych, w jaki sposób mają przekazać dane fiskusowi. W efekcie żadne dane jak dotąd nie były zbierane.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/01/520433.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i zmiany legislacyjne</category>
			<author>przegląd_prasy@gmail.com (Przegląd prasy)</author>
			<pubDate>Thu, 01 Feb 2024 19:26:39 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/handlujacy-na-platformach-typu-allegro-vinted-czy-olx-faktycznie-pod-kontrola-skarbowki-rzad-szykuje-stosowne-przepisy-2502397</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Minister rolnictwa chce wziąć pod lupę marże w całym łańcuchu żywności. Czy sieci handlowe i producenci mają się czego bać?</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/minister-rolnictwa-chce-wziac-pod-lupe-marze-w-calym-lancuchu-zywnosci-czy-sieci-handlowe-i-producenci-maja-sie-czego-bac-2502334</link>
			<description>W Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi powstaje departament, który zajmie się obszarami przetwórstwa rolno-spożywczego, a także handlu. Szef resortu – Czesław Siekierski, poinformował, że nowy departament będzie pracował m.in. nad kwestią sprawiedliwego podziału marż.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Informację planach utworzenia nowego departamentu w resorcie rolnictwa, jego szef – <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/prawo-i-polityka/skracanie-kanalow-dystrybucji-oraz-upowszechnianie-zywnosci-lokalnej-i-regionalnej-wsrod-priorytetow-nowego-ministra-2500949" target="_blank"><strong>Czesław Siekierski</strong>,</a> ujawnił podczas III Forum Producentów Żywności zorganizowanego w siedzibie MRiRW. </p>

<h2>Minister rolnictwa nie zapomni o handlu</h2>

<p>Mówiąc o tej inicjatywie, szef resortu stwierdził, że nowo powstający departament będzie się zajmował obszarami przetwórstwa rolno-spożywczego, i w dużej skali, i małym przetwórstwem, a także obszarami związanymi z handlem.</p>

<p>"Chcemy utrzymać dialog w łańcuchu żywnościowym, począwszy od rolnika aż do konsumenta – żebyśmy rozmawiali o tym, <strong>jak sprawiedliwie dzielić się marżą</strong>" – zaznaczył minister.</p>

<h2>Co najbardziej martwi szefa MRiRW?</h2>

<p>Czesław Siekierski przyznał jednocześnie, że obecnie głównym wyzwaniem dla rynku rolnego są <strong>brak stabilności oraz nieopłacalność produkcji</strong>, wynikająca z obserwowanego z jednej strony wzrostu kosztów, a z drugiej ze spadającej ceny produktów rolnych.</p>

<p>W tegorocznym III Forum Rynku Spożywczego wzięło udział 600 przedstawicieli kadry zarządzającej najważniejszych firm sektora żywnościowego i jego otoczenia, a także naukowcy, politycy oraz przedstawiciele dystrybucji i handlu.</p>

<p>W czasie siedmiu debat dyskutowano m.in. o szansach eksportowych polskich przetwórców i producentów żywności, relacji producentów i sieci handlowych, finansowaniu inwestycji w branży spożywczej, a także innowacyjności w branży mięsnej i mleczarskiej.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/02/01/516156.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Thu, 01 Feb 2024 11:10:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/minister-rolnictwa-chce-wziac-pod-lupe-marze-w-calym-lancuchu-zywnosci-czy-sieci-handlowe-i-producenci-maja-sie-czego-bac-2502334</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Roślinne kiełbasy, salcesony i rolady na cenzurowanym? Branża mięsna nie daje za wygraną w sprawie nazewnictwa produktów</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/roslinne-kielbasy-salcesony-i-rolady-na-cenzurowanym-branza-miesna-nie-daje-za-wygrana-w-sprawie-nazewnictwa-produktow-2502186</link>
			<description>Kilkanaście organizacji zrzeszających przetwórców i hodowców mięsa skierowało do ministra rolnictwa i rozwoju wsi Czesława Siekierskiego pismo opiniujące przygotowany jeszcze przez rząd PiS projekt rozporządzenia w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych. Mowa o projekcie zakazującym producentom mięsnych zamienników stosowania terminologii, którą posługuje się branża mięsna.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Zarówno zdaniem przetwórców jak i hodowców jest to dokument pożądany i od dawna oczekiwany przez branżę mięsną. Nie mniej wymaga dopracowania. Liczmy, że nowe kierownictwo resortu rolnictwa potraktuje projekt jako krok w dobrym kierunku, ale wprowadzi w nim zmiany polegające na doprecyzowaniu w jaki sposób osiągnąć zamierzony cel – komentuje <strong>Tomasz Parzybut</strong>, prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP i zarazem jeden z sygnatariuszy pisma.</p>

<p>Branża mięsna przekonuje, że projekt rozporządzenia daje jej szansę "na skuteczną i jednoznaczną ochronę określeń produktów mięsnych". Organizacje twierdzą, że producenci roślinnych zamienników "cynicznie wykorzystują" nazwy stosowane w odniesieniu do produktów mięsnych.</p>

<p>"Tak ważny dokument powinien z jednej strony chronić wszystkie produkty mięsne, których nazwy są obecnie wykorzystywane przez producentów tzw. roślinnych zamienników, a z drugiej zabezpieczyć pozostałą terminologię mięsną, która w przyszłości może zostać użyta do nazywania produktów roślinnych" - przekonują przetwórcy i hodowcy mięsa.</p>

<p>Zwracają oni uwagę, że w projekcie rozporządzenia wymieniono zaledwie cztery nazwy, które miałyby być chronione. Ich zdaniem to za mało, pominięto bowiem "jedne z najpowszechniej wykorzystywanych terminów, takie jak burger, kabanosy czy parówki". Zdaniem autorów pisma, na rynku alternatyw roślinnych wykorzystywanych jest co najmniej 40 określeń "zapożyczonych z branży mięsnej".</p>

<p>"Kluczowe jest, aby przy konstruowaniu przepisów mieć na względzie charakterystykę krajowych produktów mięsnych. Po dokładnym przeanalizowaniu projektu i ocenie skutków regulacji, branża mięsna proponuje szerszy zakres zmian, oparty na prostych, przejrzystych rozwiązaniach. Obawiamy się, że ustanowienie ścisłej definicji poszczególnych wyrobów mięsnych może w konsekwencji wykluczyć z używania typowej terminologii także niektórych producentów. Szczególnie narażeni na to mogą być właściciele małych masarni. Nierzadko wytwarzają oni produkty unikalne, różniące się od typowej kiełbasy czy szynki składem, dodatkami czy sposobem wytworzenia. Specyfika lokalnych wyrobów mięsnych może wynikać m.in. z regionu wytwarzania, historii czy tradycji danej społeczności, a także nierzadko inwencji wędliniarza. Powyższe rodzi poważne komplikacje w stworzeniu komplementarnej definicji każdego z produktów" - napisali autorzy pisma do Czesława Siekierskiego.</p>

<p>Mięsiarze rekomendują wprowadzenie ochrony "dla zaledwie kilku nazw określających rodzaje wędlin z podziałem na wędzonki, wędliny podrobowe, produkty blokowe i kiełbasy". Dodają jednak, że "rodzaje te następnie należy rozszerzyć o podgrupy".</p>

<p>I tak w przypadku wędzonek miałyby to być: szynki (surową i dojrzewającą), wędzonki szynkopodobne, łopatkę, polędwice, balerony, boczki bekonowe, boczki wędzone, boczki z okrywą tłuszczową, pozostałe wędzonki. W przypadku wędlin podrobowych - wątrobianki, pasztetowe, kiszki i salcesony.</p>

<p>Z kolei kiełbasy da się podzielić na: surowe, wędzone, pieczone, dojrzewające, parzone, średnio rozdrobnione, drobno rozdrobnione, homogenizowane. Produkty blokowe - na drobno rozdrobnione, średnio rozdrobnione, grubo rozdrobnione, podrobowe, studzieniny, rolady.</p>

<p>- W odróżnieniu od przepisów francuskich, powyższe określenia dotyczą całej gamy produktów, nie ograniczając się do nazw własnych produktów. Nie chcemy również określenia maksymalnych ilości procentowych dodatków roślinnych - tłumaczą autorzy pisma.</p>

<p>Zdaniem branży mięsnej "wystarczy zaznaczyć, że aby stosować powyższą terminologię mięsną, poszerzoną o rodzaje mięs i jej elementy, należy produkować wyroby, w których głównym składnikiem jest mięso". Takie rozwiązanie miałoby skutecznie zabezpieczyć wszystkie produkty mięsne bez szczegółowego wymieniania nazw wyrobów.</p>

<p>- Powyższy projekt traktujemy jako preludium do szerszego procesu, który w konsekwencji pozwoli na wprowadzenie zakazu używania określeń mięsnych dla produktów roślinnych na terenie całej Unii Europejskiej. Wobec powyższego zwracamy się z prośbą o wpisanie powyższego problemu jako jednego z punktów w ramach polskiej prezydencji w UE, która będzie miała miejsce w 2025 roku. – apeluje Tomasz Parzybut.</p>

<p><strong>CZYTAJ TAKŻE: <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/przemysl-i-producenci/rynek-produktow-weganskich-i-wegetarianskich/producenci-zabrali-glos-ws-zakazu-uzywania-miesnych-nazw-dla-zywnosci-roslinnej-jakie-sa-ich-opinie-i-uwagi-2500534" target="_blank">Producenci zabrali głos ws. zakazu używania mięsnych nazw dla żywności roślinnej. Jakie są ich opinie i uwagi?</a></strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/30/341197.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Tue, 30 Jan 2024 16:56:17 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/roslinne-kielbasy-salcesony-i-rolady-na-cenzurowanym-branza-miesna-nie-daje-za-wygrana-w-sprawie-nazewnictwa-produktow-2502186</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przedsiębiorcy będą zawiedzeni. Resort klimatu umywa ręce w sprawie nowej opłaty od opakowań</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/przedsiebiorcy-beda-zawiedzeni-resort-klimatu-umywa-rece-w-sprawie-nowej-oplaty-od-opakowan-2502120</link>
			<description>Kierowane przez Paulinę Hennig-Kloskę Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie zamierza wydać interpretacji do obowiązujących od początku roku przepisów, zgodnie z którymi przedsiębiorcy muszą pobierać od klientów 25 gr za każde wydane plastikowe opakowanie na żywność, a 20 gr za każdy kubek na napoje na wynos. O sprawie donosi &quot;DGP&quot;.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>"Dziennik Gazeta Prawna" zauważa, iż w praktyce przedsiębiorcy - w tym właściciele sklepów i restauracji - zmuszeni będą za każdym razem występować do marszałków województw z prośbą o <strong>indywidualne interpretacje przepisów</strong>. A wiadomo już, że różne urzędy będą do tej sprawy podchodzić różnie.</p>

<p>Jak czytamy w "DGP", to już się dzieje. W województwie wielkopolskim uznano, że pojemnik wykonany w całości z trzciny cukrowej podlega opłacie, jeśli jego pokrywka jest plastikowa. Z kolei na Mazowszu w podobnej sytuacji marszałek zdecydował o zwolnieniu przedsiębiorcy z opłaty - doszedł bowiem do wniosku, że plastikowa pokrywka nie służy do przechowywania żywności, lecz tylko zapobiega przed wypadnięciem. Z pewnością podobnych przypadków będzie więcej.</p>

<h2>Z VAT, czy bez VAT?</h2>

<p>Przypomnijmy, że przedsiębiorcy zastanawiają się również, czy opłaty, jakie muszą pobierać od stycznia od klientów, są z podatkiem VAT. Problematyczna jest również kwestia tego, czy nowa opłata powinna być wykazywana na paragonie razem z napojem lub posiłkiem, czy może jednak osobno. Podobnych problemów jest więcej.</p>

<p>Jak dotąd ani Ministerstwo Klimatu i Środowiska, ani Ministerstwo Finansów (tak w starym, jak i w nowym rządzie), nie wydały wytycznych w sprawie nowej opłaty.</p>

<h2>Za jakie opakowania trzeba pobierać opłatę?</h2>

<p>Opłata od jednorazowych opakowań na napoje i żywność obowiązuje od 1 stycznia 2024 r. i wynosi, zgodnie z rozporządzeniem ministra klimatu, 20 groszy od kubków na napoje, w tym ich pokrywek i wieczek, a 25 groszy od pojemników na żywność, w tym pojemników takich jak pudełka, z pokrywką lub bez, stosowane w celu umieszczenia w nich żywności.</p>

<p>Druga (wyższa) stawka dotyczy żywności, która jest: przeznaczona do bezpośredniego spożycia, na miejscu lub na wynos; zazwyczaj spożywana bezpośrednio z pojemnika; oraz gotowa do spożycia bez dalszej obróbki, takiej jak przyrządzanie, gotowanie czy podgrzewanie.</p>

<p>Zgodnie z rozporządzeniem, stawka dot. pojemników na żywność dotyczyć ma również pojemników na żywność typu fast food lub na inne posiłki gotowe do bezpośredniego spożycia, z wyjątkiem pojemników na napoje, talerzy oraz paczek i owijek zawierających żywność.</p>

<p><strong>CZYTAJ TAKŻE: <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/opakowania-i-recykling/od-1-stycznia-2024-r-obowiazuje-oplata-za-jednorazowe-opakowania-plastikowe-czy-nalezy-do-niej-doliczyc-vat-2500619" target="_blank">Od 1 stycznia 2024 r. obowiązuje opłata za jednorazowe opakowania plastikowe. Czy należy do niej doliczyć VAT?</a></strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/30/519845.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>przegląd_prasy@gmail.com (Przegląd prasy)</author>
			<pubDate>Tue, 30 Jan 2024 11:06:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/przedsiebiorcy-beda-zawiedzeni-resort-klimatu-umywa-rece-w-sprawie-nowej-oplaty-od-opakowan-2502120</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowe badanie stosunku Polaków do zakazu handlu w niedziele. Wynik może zaskakiwać!</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/nowe-badanie-stosunku-polakow-do-zakazu-handlu-w-niedziele-wynik-moze-zaskakiwac-2502115</link>
			<description>Z najnowszego badania agencji Inquiry wynika, że 38 proc. Polaków popiera zakaz handlu w niedziele, podczas gdy 37 proc. respondentów wypowiada się na jego temat negatywnie. W porównaniu z analogicznym badaniem z 2020 r. odsetek negatywnych opinii o zakazie handlu zauważalnie zmalał!</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W 2020 r. pozytywnie na temat <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=zakaz+handlu" target="_blank"><strong>zakazu handlu w niedziele</strong></a> wypowiadało się tylko 28 proc. osób, a negatywny stosunek do tej idei miało aż 57 proc. badanych. Według analityków Inquiry można więc wysnuć wniosek, że Polacy poniekąd przyzwyczaili się do tego, że w wielu sklepach nie mogą zrobić zakupów w niedzielę.</p>

<p>"Poparcie dla obowiązujących przepisów  jest przy tym znacząco wyższe wśród osób, które są z handlem związane" - zauważa Inquiry.</p>

<p>Według nowego badania (zrealizowanego w grudniu 2023 r. metodą CAWI, na reprezentatywnej próbie 1002 dorosłych Polaków), dla 44 proc. Polaków obowiązujący zakaz handlu w niedziele nie stanowi większego problemu i jest oceniany jako nieuciążliwy lub mało uciążliwy. Jednak co trzeci respondent twierdzi, że restrykcyjne przepisy o niedzielach utrudniają codzienne życie.</p>

<h2>Polacy przekonani, że ustawa zostanie znowelizowana</h2>

<p>Jak czytamy w komunikacie Inquiry, aż 72 proc. Polaków jest zgodnych co do tego, że zmiany aktualnych przepisów o ograniczeniu handlu w niedziele z pewnością nastąpią. "Połowa z nas ma nadzieję, że zakaz niedzielnego handlu zostanie zniesiony częściowo lub całkowicie, a druga połowa obawia się takowych zmian i nie uważa ich za potrzebne" - zauważają autorzy badania.</p>

<p>W badaniu Inquiry niemal co piąty respondent opowiedział się za całkowitym odejściem od obecnych ograniczeń, ale co szósty z ankietowanych uważa, że nie należy zmieniać przepisów. Jest też grupa osób popierających pośrednie rozwiązania, takie jak zniesienie dotychczasowych obostrzeń, z zagwarantowaniem sprzedawcom dwóch wolnych niedziel w miesiącu, czy też gwarancja wyższego wynagrodzenia za pracę w te dni.</p>

<p>Osoby, które popierają ustawę w aktualnym brzmieniu, robią to głównie z uwagi na sprzedawców, natomiast przeciwnicy zakazu zwyczajnie nie lubią, gdy czegokolwiek im się zakazuje.</p>

<p>Okazuje się też, że opinie na temat możliwości robienia niedzielnych zakupów różnią się znacząco w zależności od wieku czy też płci respondentów. Mężczyźni częściej niż kobiety są zakazowi przeciwni i jest on dla nich bardziej uciążliwy. Co za tym idzie, to właśnie respondenci płci męskiej mają większą nadzieję na zmiany aktualnych przepisów.</p>

<p>Na nowelizację liczą również najmłodsi badani (18-24 lata) oraz osoby w wieku od 25 do 34 lat. Wśród najstarszej grupy Polaków (powyżej 55 roku życia) dominuje przekonanie, że zakaz handlu w niedzielę w ogóle nie stanowi problemu.</p>

<h2>Niedziele nie są takie uciążliwe dla klientów?</h2>

<p>- Jeszcze cztery lata temu Polacy wyrażali się na temat zakazu handlu w niedziele bardzo negatywnie. Obecne badanie wyraźnie pokazuje, że dostosowaliśmy się do tego, że w niedziele sklepy są zamknięte. Zakaz handlu spowodował zmianę w naszych zwyczajach i dziś przepis ten nie jest już tak uciążliwy, jak wcześniej - tłumaczy <strong>Agnieszka Górnicka</strong>, prezeska agencji Inquiry.</p>

<p>I dodaje: - Obecnie Polacy wyraźnie dzielą się na przeciwników oraz zwolenników zakazu i są to grupy podobnej wielkości. Co do jednego jesteśmy zgodni -  jakieś zmiany w przepisach nastąpią, ale możliwe są rozwiązania pośrednie, które pogodzą potrzeby i oczekiwania dwóch "obozów".</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/30/519840.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/30/519840.jpg?1706607320" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">fot. Inquiry</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/30/519839.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Tue, 30 Jan 2024 10:29:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/nowe-badanie-stosunku-polakow-do-zakazu-handlu-w-niedziele-wynik-moze-zaskakiwac-2502115</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Spór o zakaz handlu w niedziele wraca ze zdwojoną siłą. Branża handlowa nie ma wspólnego stanowiska</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zakaz-handlu-w-niedziele/spor-o-zakaz-handlu-wraca-ze-zdwojona-sila-branza-handlowa-nie-ma-wspolnego-stanowiska-2502093</link>
			<description>Od wielu lat firmy krytykowały zakaz handlu w niedziele, jednak obecnie ich opinie nie są już tak jednoznaczne jak wcześniej. Wiele sieci handlowych argumentuje, że zniesienie zakazu nie przyniesie im korzyści finansowych. Natomiast centra handlowe wciąż naciskają na zmianę regulacji – donosi &quot;Rzeczpospolita&quot;.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Regulacje wprowadzające stopniowo zakaz handlu w niedziele zostały wprowadzone 1 marca 2018 r. Od 2020 r. ustawa ta zezwala na handel jedynie w siedem niedziel w ciągu roku. Kwestia ta staje się istotnym punktem każdej kampanii wyborczej i wzbudza ogromne emocje w polskim społeczeństwie.</p>

<p>Choć sieci handlowe wielokrotnie skarżyły się na utracone obroty, w tej chwili to się zmieniło. Marcin Grabara, prezes Rossmann SDP, podkreśla na łamach "Rzeczpospolitej", że nie cieszy się z niedziel. "Otwarcie powiem, my do nich dokładamy" - akcentuje. Wskazuje też, że nikt nie chce pracować w niedzielę, bez względu na to, czy mu się płaci podwójnie czy nie.</p>

<p>Nieoficjalnie przedstawiciele sieci spożywczych mówią to samo, zaznaczając, że zwyczaje zakupowe z biegiem lat się zmieniły i otwieranie sklepów w niedziele już się nie opłaca. Jeden z prezesów zauważa w "Rzeczpospolitej", że ludzie nauczyli się promocji w soboty i wtedy robią zakupy. Jego zdaniem dla sektora to sprawa przegrana.</p>

<h2>Co sądzą Polacy o zakazie handlu w niedziele?</h2>

<p>Badania pokazują, że polscy konsumenci chcą niedziel w sklepach. Twierdzi tak w – zależności od badania – 50–60 proc. ankietowanych. Przeciwnego zdania jest ok. 30 proc. Coraz więcej zwolenników ma też opcja, by sklepy były otwarte, ale by pracownicy mieli zagwarantowane prawo do co najmniej dwóch wolnych niedziel w miesiącu – czytamy w "Rzeczpospolitej".</p>

<p>Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD), zrzeszającej największe sieci handlowe, jest ostrożna w deklaracjach. W jej ocenie przywrócenie handlu w niedziele wymaga analizy rynku. Na łamach "Rzeczpospolitej" tłumaczy, że trzeba wziąć pod uwagę takie czynniki, jak interes konsumentów i pracowników, zmiana nawyków zakupowych, sytuacja na rynku pracy, inflacja i wysokie koszty działalności.</p>

<p>Jednak centra handlowe widzą to inaczej i wciąż apelują o zniesienie zakazu. Magdalena Chachulska, dyrektor operacyjna Neinver w Polsce, operatora sieci outletów Factory, przypomina, że niedziele handlowe, nawet występujące sporadycznie, są zaraz po sobotach najmocniejszymi frekwencyjnie dniami w tygodniu, a to oznacza silną potrzebę wśród konsumentów.</p>

<p>Na łamach "Rzeczpospolitej" zwraca ona uwagę, że powrót do handlu w każdą niedzielę byłby rozwiązaniem najbardziej klarownym dla wszystkich.</p>

<p>Według Polskiej Rady Centrów Handlowych (PRCH) powrót do handlu w niedziele pozwoliłby na wzrost zatrudnienia nawet o 40 tys. osób i zwiększył obroty handlu o ok. 4 proc.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/30/372678.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zakaz handlu w niedziele</category>
			<author>przegląd_prasy@gmail.com (Przegląd prasy)</author>
			<pubDate>Tue, 30 Jan 2024 08:46:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zakaz-handlu-w-niedziele/spor-o-zakaz-handlu-wraca-ze-zdwojona-sila-branza-handlowa-nie-ma-wspolnego-stanowiska-2502093</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rafał Brzoska przewodniczącym nowo powołanej Polskiej Rady Przedsiębiorców</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/rafal-brzoska-przewodniczacym-nowo-powolanej-polskiej-rady-przedsiebiorcow-2502070</link>
			<description>W ramach Pracodawców RP powstała Polska Rada Przedsiębiorców. Jak zapowiadają jej pomysłodawcy, PRP będzie prowadzić transparentny dialog z rządem i partnerami społecznymi. Na czele nowego ciała doradczego organizacji stanął Rafał Brzoska, prezes InPostu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Polska Rada Przedsiębiorców ma być wiodącą siłą w procesie transformacji, kierując polską gospodarkę w przyszłość opartą na innowacji, zrównoważonym rozwoju oraz umocnionej pozycji na arenie międzynarodowej. Nasze działania skoncentrują się również na wspomaganiu ekspansji oraz wzmacnianiu konkurencyjności polskich firm z myślą o ich udziale w globalnym rynku. Stawiamy na inicjatywy, które pomogą przedsiębiorstwom zdobywać nowe rynki, budować relacje partnerskie i wzmocnić ich pozycję na światowej scenie biznesowej – powiedział Rafał Brzoska.</p>

<p>Polska Rada Przedsiębiorców określiła dziesięć głównych założeń. Celami PRP są:</p>

<p>1. Transparentny Dialog Społeczny – zarówno z rządem, jak i społeczeństwem.</p>

<p>2. Przewidywalność i klarowność prawa – współtworzenie przepisów prawnych, prowadzenie eksperckich konsultacji oraz zgłaszanie swoich postulatów do rozpatrzenia w ramach procedur legislacyjnych.</p>

<p>3. Sprawny i uczciwy system podatkowy – wspieranie rozwoju gospodarczego, obejmując zarówno duże korporacje, jak i małe oraz średnie przedsiębiorstwa. System podatkowy powinien być efektywnym narzędziem wspierającym przedsiębiorczość, sprzyjającym wzrostowi gospodarczemu.</p>

<p>4. Wsparcie dla polskich firm za granicą – wspomaganie ekspansji i wzmacnianie konkurencyjności polskich firm.</p>

<p>5. Współpraca kapitałowa rządu i biznesu – zobowiązujemy się do podjęcia próby,,budowania mostów’’ pomiędzy sektorem prywatnym a publicznym.</p>

<p>6. Polska siła ekonomiczna w Europie – wzmocnienie pozycji Polski jako lidera ekonomicznego w Europie.</p>

<p>7. Programy Smart Immigration – opracowywanie programów, które mają na celu przyciągnięcie do Polski najwyższej klasy talentów z różnych zakątków świata.</p>

<p>8. Współpraca Nauka-Biznes – inicjujemy i wspieramy projekty mające na celu błyskawiczne przenoszenie osiągnięć naukowych do praktyki gospodarczej.</p>

<p>9. Wyrównywanie szans dla polskich firm – stworzenie sprzyjających warunków dla krajowych przedsiębiorstw, zapewniając im równą szansę na rozwój w porównaniu z międzynarodowym kapitałem.</p>

<p>10. Zielona energia i elektromobilność – w kontekście transformacji energetycznej kraju, poprzez intensywne wsparcie dla projektów opartych na zielonych źródłach energii oraz inicjatyw mających na celu rozwijanie elektromobilności.</p>

<p>Zdaniem Rafała Dutkiewicza, prezes Pracodawców RP, polski biznes dysponuje odpowiednim potencjałem, aby stać się siłą napędową dla rozwoju gospodarczego i społecznego kraju.</p>

<p>– Osobiście uważam, że powołanie Polskiej Rady Przedsiębiorców to krok w kierunku budowania silnej współpracy między przedsiębiorcami a rządem. To niezwykle ważna inicjatywa mająca na celu umocnienie roli przedsiębiorców i pracodawców w kształtowaniu polityki gospodarczej – stwierdził.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/29/519570.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Mon, 29 Jan 2024 15:50:27 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/rafal-brzoska-przewodniczacym-nowo-powolanej-polskiej-rady-przedsiebiorcow-2502070</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Producenci napojów chcą fundamentalnych zmian w systemie kaucyjnym, który jeszcze nie zdążył wejść w życie</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/producenci-napojow-chca-fundamentalnych-zmian-w-systemie-kaucyjnym-ktory-jeszcze-nie-zdazyl-wejsc-w-zycie-2502039</link>
			<description>Dysfunkcyjną i niegwarantującą efektywne działanie systemu – tak branża napojowa określa ustawę regulującą system kaucyjny w Polsce. Producenci apelują do Ministerstwa Klimatu i Środowiska o „pilne i fundamentalne” zmiany.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Według producentów napojów, system kaucyjny dyskryminuje firmy napojowe i stwarza realne zagrożenie finansowe dla całej branży i handlu detalicznego. Polska Federacja Producentów Żywności Związek Pracodawców i Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie przekazały do Ministerstwa Klimatu i Środowiska listę postulatów dotyczących, ich zdaniem, niezbędnych zmian w ustawie regulującej system kaucyjny na opakowania po napojach.</p>

<p>„System kaucyjny powinien być powszechny, przyjazny dla konsumentów i przedsiębiorstw.  Powinien zapewnić spełnienie przez przedsiębiorstwa wymagań UE w zakresie użycia surowców wtórnych w nowych opakowaniach w tym dostępu do recyklatu PET. System kaucyjny nie powinien dyskryminować żadnej grupy firm wprowadzających w możliwości utworzenia podmiotu reprezentującego” – czytamy w komunikacie PFPŻ ZP.</p>

<p>Według przedstawicieli producentów napojów, obecny kształt ustawy nie realizuje żadnego z tych postulatów mimo wielokrotnego wskazywania w procesie konsultacji i procedowania w poprzedniej kadencji Sejmu niezbędnych poprawek przez organizacje reprezentujące branżę napojową (w tym wody, napoje, soki, piwa).</p>

<p>- Oczekujemy, że obecna koalicja rządząca wywiąże się ze swoich obietnic, składanych przed wyborami, że błędne i szkodliwe zapisy przeforsowane przez poprzedni rząd zostaną jak najszybciej poprawione – mówi Andrzej Gantner, wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności.</p>

<h2>Czy system kaucyjny zostanie przesunięty na 1 stycznia 2026 roku?</h2>

<p>Organizacje postulują, aby datę wprowadzenia obowiązków związanych z systemem kaucyjnym w Polsce przesunięto o rok. Według obecnie obowiązujących przepisów system kaucyjny zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2025 roku.</p>

<p>Przedstawiciele producentów argumentują to „opóźnieniami w procesie legislacyjnym i dyskryminacją dużych firm napojowych w procesie tworzenia operatorów”.</p>

<p>„Pierwotny termin 1 stycznia 2025, należy uznać za nierealny ze względu na techniczne, organizacyjne i prawne wymogi w tworzeniu podmiotów reprezentujących, powszechności systemu i równych warunków dostępu do rynku” – podają.</p>

<p>- W świetle obecnych zapisów ustawy mamy do czynienia z jawną dyskryminacją firm napojowych w tworzeniu własnego operatora, gdyż firmy te chcą tworzyć wspólnego dużego operatora i generują łącznie określone prawem wysokie poziomy obrotów, przed rejestracją spółki muszą uzyskania zgodę na koncentrację od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów lub nawet Komisji Europejskiej, co znacząco wydłuża prace nad zbudowaniem systemu w stosunku do operatorów nie podlegającym tym przepisom – dodaje Andrzej Gantner.</p>

<h2>Jeden operator systemu kaucyjnego?</h2>

<p>Branża napojowa opowiada się za wdrożeniem systemu zarządzanego przez jednego operatora. Zdaniem producentów, „obecne nieprecyzyjne zapisy ustawy przy wielu operatorach stanowią realne zagrożenie finansowe dla wszystkich uczestników systemu”.</p>

<p>„Stwarzają również możliwość tworzenia operatorów przez podmioty, w których faktyczny udział firm napojowych jest niewielki, co obecnie można zaobserwować na rynku. To wprost przeczy założeniom ustawy, gdzie to właśnie firmy napojowe powinny tworzyć operatorów, po to, żeby minimalizować koszty systemu i zapewnić branży dostęp do recyklatu, a nie stać się źródłem zysków dla podmiotów spoza branży” – informuje PFPŻ ZP.</p>

<p>Gdyby ustawa o systemie kaucyjnym dopuściła do rynku wielu operatorów, producenci mają propozycję zmiany również w tych przepisach:</p>

<p>- Postulujemy, aby w przypadku funkcjonowania wielu operatorów znacząco zaostrzyć przepisy dotyczące rozliczeń pomiędzy operatorami w zakresie zebranej kaucji i opakowań, tak aby zapobiec defraudacjom finansowym, które mogą sięgać setek milionów złotych i zagrozić płynności finansowej zarówno operatorów jak i jednostek handlu detalicznego – proponuje Bratłomiej Morzycki z ZPPP Browary Polskie.</p>

<h2>Kaucja ma podążać za produktem</h2>

<p>Branża proponuje, aby kaucja podążała za produktem w całym łańcuchu sprzedaży, wzorem innych systemów kaucyjnych w UE. Miałoby to zapobiec potencjalnym defraudacjom kaucji i umożliwić szybkie rozliczanie się z pobranej i wydanej kaucji pomiędzy sklepami a operatorami.</p>

<p>Andrzej Gantner przypomina, że taki system pobierania kaucji był zapisany w pierwszym projekcie ustawy. - Z nieznanych nam przyczyn i bez żadnego uzasadnienia oraz konsultacji rząd PiS w ostatnim momencie usunął to rozwiązanie i zastąpił obecnie zapisanym w ustawie dysfunkcyjnym rozwiązaniem, w którym kaucja pobierana jest wyłącznie na etapie sprzedaży konsumentowi ostatecznemu. To otwarta droga do milionowych defraudacji i potencjalnych bankructw zarówno sklepów jak i operatorów – uważa.</p>

<p>W przesłanych resortowi postulatach zaproponowano także wyłączenie kaucji z opodatkowania VAT. Według zwolenników tego rozwiązania, system kaucyjny nie może być pretekstem do kolejnego podatku nałożonego na konsumentów i przedsiębiorców.</p>

<p>Organizacje postulują również zmiany w ustawie dotyczący butelek wielokrotnego użytku mające na celu utrzymanie dotychczas bardzo dobrze funkcjonujących systemów kaucyjnych na te opakowania.</p>

<p>Dodatkowo wśród postulatów wskazano na potrzebę wprowadzenia okresu przejściowego na wyprzedaż zapasów opakowań bez oznakowania systemem kaucyjnym. Zwrócono uwagę na konieczność dostosowania minimalnych poziomów selektywnej zbiórki do unijnych regulacji oraz na koniczność wyłączenia opakowań po produktach mlecznych z systemu kaucyjnego.</p>

<p> </p>

<p> </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/29/495279.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Mon, 29 Jan 2024 12:59:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/producenci-napojow-chca-fundamentalnych-zmian-w-systemie-kaucyjnym-ktory-jeszcze-nie-zdazyl-wejsc-w-zycie-2502039</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ryszard Petru wzywa do szybkiego podjęcia decyzji w sprawie zakazu handlu w niedziele. Jaką opcję popiera polityk?</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/ryszard-petru-wzywa-szybkiego-do-podjecia-decyzji-w-sprawie-zakazu-handlu-w-niedziele-jaka-opcje-popiera-polityk-2501999</link>
			<description>Ryszard Petru, poseł koalicji Trzecia Droga, przewodniczący Komisji Gospodarki i Rozwoju i członek Komisji Finansów Publicznych, wezwał rząd na antenie Radia Zet do szybszego realizowania obietnic wyborczych, w tym podjęcia decyzji w sprawie uwolnienia handlu w niedziele. Polityk namawia do wypracowania &quot;akceptowalnej koalicyjnie&quot; formuły przepisów o handlu w niedziele.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>– W przypadku np. uwolnienia handlu są różne zdania, mamy zwolenników pełnej liberalizacji, czyli wszystkie niedziele handlowe, ja szczerze mówiąc, jestem zwolennikiem takiego rozwiązania, ale <strong>Trzecia Droga</strong> zaproponowała co drugą, wiem, że <strong>Lewica</strong> ma również skłonność raczej nie iść do pełnej liberalizacji. Powinniśmy jak najszybciej siąść wspólnie i ustalić formułę, która jest akceptowalna koalicyjnie i zrealizować to! – <strong><a href="https://wiadomosci.radiozet.pl/Gosc-Radia-ZET/ryszard-petru-apeluje-do-rzadzacych-przejdzmy-wreszcie-do-realizacji-obietnic-polacy-moga-nas-zaczac-rozliczac-29012024" target="_blank">apelował Ryszard Petru w Radiu ZET</a></strong>.</p>

<p>Polityk podkreślił też, że mamy przed sobą wybory samorządowe, europejskie i wyborcy mogą zacząć rozliczać rządzących z realizacji obietnic gospodarczych. Jak zaznaczył, Polacy akceptują fakt, że rząd powstał dopiero przed kilkoma tygodniami, wyraził jednak zdanie, że trzeba "pokazać ścieżkę, kiedy my realizujemy poszczególne elementy".</p>

<h2>Podzielone zdania w sprawie zakazu handlu w niedziele</h2>

<p>Przypomnijmy, że nawet wewnątrz partii tworzących koalicję rządzącą zdania na temat zakazu handlu w niedziele. Przykładowo, <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=micha%C5%82+ko%C5%82odziejczak" target="_blank"><strong>Michał Kołodziejczak</strong></a> poseł <strong>Koalicji Obywatelskiej</strong>, która w kampanii wyborczej obiecywała liberalizację przepisów ograniczających handel w niedziele, a także wiceminister rolnictwa, nadal uważa, że niedziele nie powinny być handlowe.</p>

<p>– Polacy zresztą przyzwyczaili się do tego, że one nie są handlowe. Wielu z nas potrafiło tak ustawić swój bieg tygodnia – przekonuje lider Agrounii. Jego stanowisko wywołało dyskusję w mediach społecznościowych, w której głos zabrał <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=krzysztof+pawi%C5%84ski" target="_blank"><strong>Krzysztof Pawiński</strong></a>, współwłaściciel i szef największego polskiego koncernu spożywczego, <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=maspex" target="_blank"><strong>Grupy Maspex</strong></a>.</p>

<p>"A może by tak najpierw zapytać handlowców? Krajobraz handlu się znacząco zmienił. Niedziela będzie nierentowna dla większości (wg mnie) sklepów spożywczych. Tyle, że otwarcie przez konkurenta będzie wymuszało otwarcie u wszystkich graczy. W efekcie możemy pogorszyć kondycję…" – zastanawiał się przedsiębiorca.</p>

<p>Uzupełnijmy, że jasnego stanowiska w kwestii liberalizacji zakazu handlu w niedziele nie prezentuje Lewica. Wiemy, że przeciwko likwidacji "wolnych niedziel" opowiada się przynajmniej <strong>Partia Razem</strong>. Jej przedstawiciele kilkakrotnie dali do zrozumienia, że nie poprą ewentualnej próby liberalizacji ustawy. Wręcz przeciwnie – uważają, że obecne przepisy należy uszczelnić, by za ladą w sklepach w niedziele nie stali "zwykli" pracownicy.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/29/263634.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>przegląd_prasy@gmail.com (Przegląd prasy)</author>
			<pubDate>Mon, 29 Jan 2024 09:59:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/ryszard-petru-wzywa-szybkiego-do-podjecia-decyzji-w-sprawie-zakazu-handlu-w-niedziele-jaka-opcje-popiera-polityk-2501999</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nadal szybko rośnie liczba kradzieży sklepowych. Oprócz inflacji, jest ważna przyczyna rozzuchwalenia złodziei</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/nadal-szybko-rosnie-liczba-kradziezy-sklepowych-oprocz-inflacji-jest-wazna-przyczyna-rozzuchwalenia-zlodziei-2501992</link>
			<description>Jak wynika z danych Komendy głównej Policji, w 2023 r. po raz kolejny wzrosła liczba kradzieży w sklepach, zarówno tych, które klasyfikowane są jako przestępstwo, jak i tych, które ze względu na niższą wartość szkody są wykroczeniami. Najnowsze dane komentuje &quot;Rzeczpospolita&quot;.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Według najnowszych statystyk <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=KGP" target="_blank"><strong>Komendy Głównej Policji</strong></a>, w 2023 r. stwierdzono ponad 40 tys. przestępstw kradzieży sklepowych, czyli o 22,2 proc. więcej niż rok wcześniej i aż o ponad 60 proc. więcej niż w 2021 r. Liczba wykroczeń – kradzieży mienia o wartości poniżej 800 zł – sięgnęła 278,5 tys., czyli o 16,9 proc. więcej niż w 2022 r. i o 45,4 proc. więcej niż w 2021 r.</p>

<p>Siłą rzeczy policyjne statystyki rejestrują jednak wyłącznie kradzieże ujawniane, tymczasem zdaniem <strong>Roberta Biegaja</strong>, eksperta rynku handlowego z Grupy Offerista, cytowanego przez "<a href="https://www.rp.pl/handel/art39754231-liczba-kradziezy-w-sklepach-rosnie-w-slad-za-inflacja" target="_blank"><strong>Rzeczpospolitą</strong></a>", rzeczywista liczba kradzieży dokonywanych w sklepach może być nawet 10-krotnie wyższa, co oznaczałoby, że straty handlu detalicznego są ogromne, a biorąc pod uwagę relatywnie niską rentowność tej działalności, zuchwałość złodziei może mieć istotny wpływ na zyski przedsiębiorstw handlowych.</p>

<h2>Branża handlowa bije na alarm</h2>

<p>Warto przypomnieć, że wartość szkody, spowodowanej kradzieżą, powyżej której jest ona traktowana jako przestępstwo, a nie wykroczenie – karane maksymalnie 30 dniami aresztu – jest co roku "waloryzowana" W Październiku 2023 r. została ustalona na kwotę 800 zł. Obecnie obowiązuje jednak rozwiązanie, którego przez lata domagali się detaliści: dzięki prowadzonym rejestrom sądy mogą skazywać złodziei za przestępstwo kradzieży także w sytuacji, gdy wielokrotnie dopuszczają się karadzieży o mniejszej wartości.</p>

<p>Przedsiębiorcy z branży handlowej alarmują, że coroczna "waloryzacja" progu rozzuchwala złodziei. Na początku stycznia a2024 r. <a href="http://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=p%C3%B3%C5%82nocna+izba+gospodarcza" target="_blank"><strong>Północna Izba Gospodarcza</strong></a> w Szczecinie przygotowała pismo do <strong>Ministra Sprawiedliwości</strong> <a href="http://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=adam+bodnar" target="_blank"><strong>Adama Bodnara</strong></a>, w którym apeluje, aby w trybie pilnym resort zajął się sprawą zmniejszenia kwoty finansowej kwalifikującej kradzież sklepową jako wykroczenie.</p>

<p>– Kradzieże w sklepach to plaga. Mamy w Północnej Izbie Gospodarczej przedstawicieli targowisk czy małych sklepów. Mówią oni wprost, że wysoka inflacja sprawiła, że ludzie po prostu więcej kradną. To jest przestępstwo, przedsiębiorcy muszą mieć możliwość obrony, a przepisy nie zmierzają w stronę niwelowania oszustw tylko przeciwnie. Apelujemy do Ministra Sprawiedliwości, by przywrócić karanie kradzieży od poziomu 500 złotych – wyjaśniała wówczas prezes PIG, <a href="http://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=hanna+mojsiuk" target="_blank"><strong>Hanna Mojsiuk</strong></a>.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/29/519472.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i zmiany legislacyjne</category>
			<author>przegląd_prasy@gmail.com (Przegląd prasy)</author>
			<pubDate>Mon, 29 Jan 2024 08:49:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/nadal-szybko-rosnie-liczba-kradziezy-sklepowych-oprocz-inflacji-jest-wazna-przyczyna-rozzuchwalenia-zlodziei-2501992</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Lego kontra niemiecki producent zabawek dla sieci Lidl. Kto wygrał czteroletni spór w sprawie klocka?</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/lego-kontra-niemiecki-producent-zabawek-dla-sieci-lidl-kto-wygral-czteroletni-spor-w-sprawie-klocka-2501661</link>
			<description>24 stycznia Sąd Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie praw do wzoru klocka Lego, będącego częścią zestawu budowlanego dla dzieci. Zgodnie z tym wyrokiem firma Delta Sport Handelskontor (produkująca m.in. zabawki dla sieci Lidl) nie ma prawa tego wzoru kopiować, mimo że wcześniej wydawało się, że jest na to szansa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Spór o wzór klocka Lego z dziecięcego zestawu budowlanego zaczął się w 2019 r. kiedy to Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) – na wniosek niemieckiej spółki Delta Sport Handelskontor – unieważnił prawo do ochrony tego wzoru, z którego duńska spółka Lego korzystała w Unii Europejskiej od 2010 r. EUIPO uznało wówczas, że „wszystkie cechy postaci klocka Lego wynikają wyłącznie z jego funkcji technicznej, a mianowicie umożliwienia łączenia z innymi klockami zestawu i ich rozłączania”.</p>

<p>Firma Delta Sport niedługo cieszyła się z tej wygranej. Już w 2021 r. Sąd UE stwierdził nieważność decyzji EUIPO. W konsekwencji EUIPO wydało nową decyzję oddalającą złożony przez Delta Sport Handelskontor wniosek o unieważnienie prawa do znaku. EUIPO uznało, że nie należy unieważniać ochrony w odniesieniu do klocka Lego, ponieważ klocek ten korzysta ze szczególnego wyjątku przewidzianego w prawie Unii, który pozwala na ochronę systemów modułowych. W 2022 r. spółka Delta Sport Handelskontor ponownie wniosła skargę do Sądu, żądając stwierdzenia nieważności nowej decyzji EUIPO.</p>

<h2>Producentowi zabawek dla Lidla zabrakło argumentów<!--2-->
</h2>

<p>W wyroku wydanym 24 stycznia br. Sąd oddalił tę skargę, potwierdzając tym samym ważność ochrony klocka Lego. Biorąc za podstawę swoje orzecznictwo i uzupełniając je, Sąd stwierdził, że prawo do wzoru unieważnia się tylko w przypadku, gdy wszystkie jego cechy są wyłączone z ochrony. W niniejszej sprawie, ponieważ niektóre argumenty Delta Sport Handelskontor dotyczyły tylko jednej z kilku cech wyodrębnionych przez EUIPO, argumenty te zostały uznane za bezskuteczne i z tego powodu oddalone.</p>

<p>Sąd stwierdził również, że spółka Delta Sport Handelskontor, na której w tym kontekście spoczywał ciężar dowodu, nie wykazała, że wzór klocka Lego nie spełnia pewnych warunków wymaganych do skorzystania z wyjątku chroniącego systemy modułowe, a mianowicie nowości i indywidualnego charakteru.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/24/518853.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i zmiany legislacyjne</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Wed, 24 Jan 2024 11:09:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/lego-kontra-niemiecki-producent-zabawek-dla-sieci-lidl-kto-wygral-czteroletni-spor-w-sprawie-klocka-2501661</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Od kiedy mogą obowiązywać wakacje składkowe dla przedsiębiorców? Resort rozwoju podał możliwy termin</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/jest-projekt-przepisow-wprowadzajacych-wakacje-skladkowe-dla-przedsiebiorcow-2501643</link>
			<description>Projekt wakacji składkowych dla przedsiębiorców został skierowany do konsultacji społecznych. Przepisy przygotowane wspólnie przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii i ZUS maja umożliwić zwolnienie z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, Funduszu Pracy i Funduszu Solidarnościowego. Padły daty wprowadzenia ulg.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wakacje składkowe zakładają możliwość zwolnienia z niektórych składek ZUS-owskich w dowolnym miesiącu w roku. Składki te zostaną sfinansowane z budżetu państwa, ale projekt nie zwalnia przedsiębiorców z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie zdrowotne.</p>

<p>Ulga będzie dotyczyć składek wyłącznie prowadzącego działalność gospodarczą, ale nie osób przez niego ubezpieczanych, np. współpracujących czy jego pracowników. Z tej opcji nie będą mogły skorzystać też osoby wykonujące usługi dla swoich byłych pracodawców. Według pomysłodawców projektu, takie zastrzeżenie ma zabiegać tzw. "wypychaniu" pracowników na samozatrudnienie.</p>

<p>Jak podaje resort rozwoju, z wakacji składkowych będą mogli skorzystać przedsiębiorcy niezależnie od formy rozliczania podatku dochodowego (PIT, ryczałt, karta podatkowa). Wsparcie będzie udzielane w trybie pomocy de minimis.</p>

<h2>Wakacje składkowe jeszcze w 2024 roku?</h2>

<p>Wakacje składkowe mają zacząć obowiązywać od 1 października 2024 roku, a pierwsi przedsiębiorcy być może skorzystają z nich w listopadzie tego roku – tak przewiduje MRiT. Resort szacuje, że z wakacji będzie mogło skorzystać ok. 1,8 mln osób. Koszt rozwiązania w bieżącym roku to ok. 1,73 mld zł.</p>

<p>"Przedsiębiorca, który będzie chciał skorzystać z wakacji składkowych, będzie musiał złożyć wniosek do ZUS-u w miesiącu poprzedzającym wybrany przez siebie miesiąc. Przykładowo, jeśli będzie chciał, by to listopad był miesiącem wolnym od składek na ubezpieczenia społeczne, wniosek powinien zostać złożony do ZUS-u w październiku" – czytamy w komunikacie.</p>

<p>- Szacujemy, że z rozwiązania będzie mogło skorzystać prawie 2 mln osób. Chcemy, aby miały taką możliwość jeszcze w tym roku. Zachęcam wszystkich zainteresowanych do przekazywania nam swoich opinii i uwag. Każdy głos jest dla nas ważny - mówi minister Krzysztof Hetman. Konsultacje projektu potrwają do 6 lutego br.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/24/518811.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Wed, 24 Jan 2024 09:19:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/jest-projekt-przepisow-wprowadzajacych-wakacje-skladkowe-dla-przedsiebiorcow-2501643</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Unilever pozywa Intermarché. Sieć oskarżała producenta o &quot;shrinkflację&quot;</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/unilever-pozywa-intermarche-siec-oskarzala-producenta-o-shrinkflacje-2501633</link>
			<description>Koncern Unilever pozwał francuską sieć supermarketów Intermarché za otwarte oskarżenie producenta o zmniejszanie objętości produktów spożywczych. Detalista na plakatach piętnował m.in. skurczenie się lodów Magnum.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Plakaty odnoszące się do produktów Unilevera pojawiły się w kilku sklepach Intermarché pod koniec ubiegłego tygodnia. Jak donosi serwis retaildetail.eu, sieć oskarżyła swojego dostawcę o zmniejszanie objętości jego towarów.</p>

<p>Przykładowo, hasło "Avant, Magnum ça voulait dire grand" ("Magnum kiedyś znaczyło wielki") miało potępić to, że masa lodów Magnum nie jest już tak duża jak wcześniej.</p>

<p>Według Intermarché waga Magnum spadła o 70 gramów, przy jednoczesnym wzroście ceny o 39 proc. Sieć oskarżyła o "shrinkflację" również takie marki Unilevera jak Carte d’Or i Knorr.</p>

<p>W odpowiedzi na tę nietypową akcję, Unilever zażądał zaprzestania "oczerniającej kampanii". Kolejnym krokiem okazało się pozwanie Intermarché do sądu.</p>

<p>Przesłuchanie przedstawicieli sieci handlowej zaplanowano na 31 stycznia, który przypadkowo – lub nie – jest także ostatecznym terminem negocjacji handlowych we Francji.</p>

<h2>Sieci handlowe wywierają presję na dostawców</h2>

<p>Intermarché twierdzi, że dzięki swojej kampanii związanej z "shrinkflacją" ma nadzieję popchnąć producentów w stronę większej przejrzystości.</p>

<p>Serwis retaildetail.eu przypomina, że jesienią zeszłego roku podobną akcję przeprowadził Carrefour. W alejkach swoich sklepów rozwiesił wtedy plakaty z komunikatem „waga tego produktu spadła, a cena u naszego dostawcy wzrosła”. Akcja wywołała oskarżenia o hipokryzję, ponieważ sam detalista zmniejszył część opakowań marek własnych.</p>

<p>Francuski rząd rozważa nałożenie na producentów i sprzedawców detalicznych obowiązku informowania konsumentów o zmniejszeniu rozmiaru lub wagi produktu. Wymagałoby to jednak zgody Komisji Europejskiej.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/23/495150.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i zmiany legislacyjne</category>
			<author>przegląd_prasy@gmail.com (Przegląd prasy)</author>
			<pubDate>Tue, 23 Jan 2024 18:30:09 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/unilever-pozywa-intermarche-siec-oskarzala-producenta-o-shrinkflacje-2501633</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy Polacy chcą utrzymania zakazu handlu w niedziele? Nowy sondaż</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zakaz-handlu-w-niedziele/sonadaz-czy-polacy-chca-utrzymania-wolnych-niedziel-w-handlu-2501623</link>
			<description>Zwolenników utrzymania wolnych niedziel w handlu jest więcej, niż przeciwników tego rozwiązania – wynika z najnowszego badania pracowni Reaserch Partner. Na pytanie czy obecne ograniczenia w handlu w niedziele powinny być utrzymane, twierdząco odpowiedziało 48 proc. respondentów. 25 proc. wskazało odpowiedź &quot;zdecydowanie tak&quot; a 23 proc. &quot;raczej tak&quot;.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wśród osób, które wzięły udział w przeprowadzonym na początku stycznia badaniu Reaserch Partner, 19 proc. stanowili zdecydowani przeciwnicy wolnych od pracy niedziel w handlu. Kolejne 18 proc. respondentów odpowiedziało "raczej nie" na pytanie czy rząd powinien utrzymać obecne regulacje prawne w tym zakresie. 16 proc. badanych zaznaczyło odpowiedź: "trudno powiedzieć".</p>

<h2>Czy Polacy chcą zniesienia zakazu handlu w niedziele?</h2>

<p>– To już kolejne badanie, które pokazuje, że Polacy nie chcą likwidacji wolnych niedziel w handlu, choć niektórzy od lat próbują wmawiać, że jest inaczej – mówi Alfred Bujara, przewodniczący handlowej "Solidarności".</p>

<p>Przytacza on w tym kontekście m.in. ubiegłoroczny raport Fundacji Konrada Adenauera, który wykazał, że aż 78 proc. młodych Polaków między 18 a 30 rokiem życia jest przeciwna likwidacji ograniczeń w zakresie niedzielnego handlu.</p>

<p>Można jednak wskazać również badania opinii publicznej, z których płyną odwrotne wnioski. Tak było chociażby w przypadku badania UCE Research dla Wiadomości Handlowych, przeprowadzonego we wrześniu zeszłego roku. Respondenci zapytani wówczas, czy są za przywróceniem handlu we wszystkie niedziele, tak jak miało to miejsce przed marcem 2018 r., w większości poparli ten pomysł. 54 proc. badanych (suma odpowiedzi "raczej tak" i "zdecydowanie tak") chciała realizacji takiego postulatu. Zauważalnie mniej, bo 37,7 proc. osób, wypowiedziało się nieprzychylnie na ten temat, a 8,2 proc. wskazało odpowiedź "nie wiem/ciężko powiedzieć".</p>

<p>We wspomnianym badaniu, Polki i Polacy zostali zapytani również o to, czy ich zdaniem zakaz handlu w niedziele powinien zostać zniesiony, ale pod warunkiem, że pracownicy sklepów otrzymają podwójną stawkę wynagrodzenia (w tym dniu), a pracować będą jedynie osoby, które wyrażą do tego chęć. Przy tak postawionym pytaniu skala poparcia dla pomysłu pożegnania się niehandlowymi niedzielami zauważalnie wzrosła. Łącznie odpowiedzi pozytywnych ("raczej tak" i "zdecydowanie tak") było aż 68,3 proc., a negatywnych zaledwie 21,1 proc. Odpowiedź "nie wiem/ciężko powiedzieć" wskazało 10,7 proc. badanych.</p>

<h2>Co dalej z zakazem handlu w niedziele?</h2>

<p>Alfred Bujara zauważa, że po ogłoszeniu wyników październikowych wyborów parlamentarnych wśród pracowników tej branży zapanował niepokój dotyczący dalszych losów przepisów gwarantujących im niedziele wolne od pracy. W kampanii wyborczej część polityków zarówno Koalicji Obywatelskiej, jak i Trzeciej Drogi zapowiadała liberalizację lub nawet całkowite uchylenie ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele.</p>

<p>– Na razie nowa koalicja nie wraca do tego tematu i dobrze. My jednak jesteśmy gotowi. Jeśli rząd będzie chciał odebrać pracownikom wolne niedziele, będziemy tych niedziel bronić – podkreśla szef handlowej "Solidarności".</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/23/487108.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zakaz handlu w niedziele</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Tue, 23 Jan 2024 16:21:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zakaz-handlu-w-niedziele/sonadaz-czy-polacy-chca-utrzymania-wolnych-niedziel-w-handlu-2501623</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zakaz sprzedaży energetyków? Starsi koledzy kupują napoje i sprzedają po zawyżonej cenie nieletnim</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/zakaz-sprzedazy-energetykow-starsi-koledzy-kupuja-napoje-i-sprzedaja-po-zawyzonej-cenie-nieletnim-2501593</link>
			<description>Choć od 1 stycznia tego roku sklepy nie sprzedają już napojów energetycznych osobom, które nie ukończyły 18 lat, nie można napisać tego samego o starszych kolegach tychże nastolatków. Jak donosi &quot;Gazeta Pomorska&quot;, starsi uczniowie kupują energetyki i sprzedają je dzieciom. Jak przyznają, z dziennego &quot;utargu&quot; starcza im na liquid do e-papierosów.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zakaz sprzedaży napojów energetycznych dzieciom i młodzieży do 18 roku życia obowiązuje w Polsce od trzech tygodni, a już pojawiają się problemy.</p>

<p>Niedawno głośna była sprawa agresywnego nastolatka w Oleśnicy, który pobił sprzedawcę w Żabce, gdy ten odmówił sprzedaży napojów energetycznych bez okazania dowodu tożsamości, a teraz o niepokojącym procederze napisała "Gazeta Pomorska".</p>

<p>Jak czytamy, pełnoletni uczniowie zwietrzyli w zakazie sprzedaży energetyków nieletnim dobry biznes i z powodzeniem wdrażają go w życie w szkołach podstawowych.</p>

<p>Na zamówienie od młodszych kolegów, w przerwach kupują energetyki w okolicznym sklepie spożywczym, aby potem z niewielką nadwyżką sprzedawać go młodszym dzieciom.</p>

<p>Licealista cytowany przez "Gazetę Pomorską" tłumaczy, że na sprzedaży napojów energetycznych z reguły zarabia jeden lub dwa złote. Wymiana towaru następuje w łazienkach, bo tam nie sięga szkolny monitoring. Dziennie – jak podaje chłopak – w trakcie ośmiu godzin lekcyjnych udaje mu się sprzedać od czterech do pięciu sztuk energetyków. Za zarobione w ten sposób pieniądze zdarza mu się kupić liquid do e-papierosa.</p>

<p>Zakaz sprzedaży energetyków został wprowadzony nowelizacją ustawy o zdrowiu publicznym oraz niektórych innych ustaw. Przepisy mówią, że  zakazana jest sprzedaż napojów z dodatkiem kofeiny lub tauryny osobom poniżej 18. roku życia, a także na terenie jednostek systemu oświaty. Od 1 stycznia tego roku nie można również sprzedawać energetyków w automatach.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/23/518710.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i zmiany legislacyjne</category>
			<author>przegląd_prasy@gmail.com (Przegląd prasy)</author>
			<pubDate>Tue, 23 Jan 2024 13:56:36 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/zakaz-sprzedazy-energetykow-starsi-koledzy-kupuja-napoje-i-sprzedaja-po-zawyzonej-cenie-nieletnim-2501593</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Konsumenci nie ufają promocjom w sklepach internetowych</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/konsumenci-nie-ufaja-promocjom-w-sklepach-internetowych-2501558</link>
			<description>Polacy mają mocno ograniczone zaufanie do akcji rabatowych oferowanych w e-sklepach. 69,8 proc. konsumentów weryfikuje, jaka faktycznie była najniższa cena danego towaru w konkretnym e-sklepie w ostatnich 30 dniach. Najbardziej dociekliwe są osoby w wieku 25-34 lat, z kolei najczęściej pomijają ten proces seniorzy. Wydaje się, że kupujący wciąż widzą spory problem z poprawnym stosowaniem unijnej dyrektywy Omnibus przez e-sklepy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z sondażu przeprowadzonego przez UCE Research i Grupę Blix wynika, że aż 69,8 proc. dorosłych Polaków, dokonując zakupów lub szukając produktów w promocjach w sklepach internetowych, sprawdza, jaka faktycznie była najniższa cena danego towaru w ostatnich 30 dniach. 22,4 proc. ankietowanych nie weryfikuje tego. Z kolei 4,6 proc. respondentów nie pamięta, czy tak robi. Tylko 3,2 proc. badanych nie korzysta z e-sklepów.</p>

<p>Autorzy badania przypominają, że od roku dyrektywa Omnibus zobowiązuje polskich sprzedawców do podawania przy ofercie promocyjnej najniższej ceny danego produktu z okresu 30 dni poprzedzających ogłoszenie rabatu.</p>

<p>– Wysoki odsetek konsumentów sprawdzających ceny może wynikać zarówno z chęci zakupu produktów możliwie najtaniej, jak i z braku zaufania wobec praktyk cenowych sklepów internetowych. Nieufność ta może być napędzana przez wcześniejsze negatywne doświadczenia z nieuczciwymi sprzedawcami, takimi jak sztuczne podwyższanie cen przed wprowadzeniem promocji – komentuje Maciej Tygielski, jeden ze współautorów badania, ekspert rynku e-commerce.</p>

<p>Z kolei dr Krzysztof Łuczak z Grupy Blix, konsultant merytoryczny badania, uważa, że są co najmniej dwa powody wysokiej nieufności konsumentów wobec e-sklepów. Pierwszy jest taki, że w społeczeństwie panuje powszechna opinia, iż sporo przedsiębiorców na rynku nie wywiązuje się w pełni z obowiązku nałożonego dyrektywą Omnibus. Pada też podejrzenie, że sprzedawcy specjalnie wprowadzają konsumentów w błąd, prowadząc różnego rodzaju niejasne oznaczenia i opisy. Druga przyczyna braku zaufania jest taka, że media często komunikują, iż UOKiK znowu nałożył na kogoś dużą karę. Taki sygnał automatycznie powoduje, że konsument podchodzi do promocji z naprawdę dużym dystansem.  </p>

<p>– Wyniki badania mogą sugerować, że wprowadzenie dyrektywy Omnibus było odpowiedzią na rzeczywistą potrzebę konsumentów dotyczącą przejrzystości cen. Obowiązki m.in. nałożone na e-sprzedawców mają na celu zapewnienie większej ochrony konsumentom, a zebrane dane wskazują, że shopperzy są aktywni w poszukiwaniu informacji o cenach. To może świadczyć o pozytywnym przyjęciu i efektywności ww. regulacji – mówi Maciej Tygielski.</p>

<p>Dr Łuczak przekonuje, że e-sklepy powinny wyciągnąć wnioski z tego badania. Stosując ceny promocyjne, mają obowiązek jak najbardziej przejrzyście je podawać. Teraz jest z tym jeszcze problem. – Ten pierwszy, ale znaczący krok może poprawić wspólne relacje między sprzedawcami i klientami. W czasach wysokiej inflacji przedsiębiorcy muszą bardziej zdawać sobie sprawę z tego, że konsumenci sięgający po towary w promocji często są do tego życiowo zmuszeni. I powinni mieć świadomość tego, że dla niektórych osób faktyczny rabat odgrywa naprawdę dużą rolę – przekonuje ekspert.</p>

<p>Natomiast Maciej Tygielski zwraca uwagę na to, że w obecnych czasach internauci mają łatwy dostęp do historii cen, co pozwala im na bardziej świadome podejmowanie decyzji zakupowych. Coraz więcej osób przykłada wagę do weryfikacji wartości promocji, co jest odzwierciedleniem wzrostu świadomości konsumenckiej. Niekoniecznie oznacza to, że dany klient ma mocno ograniczony budżet. Osoby o zasobniejszych portfelach również chcą robić korzystne zakupy. Zaangażowanie w proces informacyjny może wynikać z umiejętności wykorzystania narzędzi online do porównywania cen oraz z chęci zapewnienia sobie najlepszych możliwych warunków transakcji. To świadectwo tego, jak narzędzia cyfrowe zmieniają podejście do zakupów i wzmacniają pozycję konsumenta w relacji z e-sklepami.</p>

<p>– Sądzę, że nieufność wobec e-sklepów będzie dłużej obserwowana, nawet mimo tego, że sytuacja w tej kwestii faktycznie się poprawia. Mówiąc wprost, niektóre sklepy zasłużyły sobie na opinię nierzetelnych, ale uczciwie trzeba też powiedzieć, że to się naprawdę zmienia. Jest to efektem nakładanych kar, ale także postaw konsumenckich. Przedsiębiorcy oczywiście nadal będą lawirować wokół przepisów, ale tych przypadków będzie mniej, bo UOKiK skutecznie prześwietla rynek i poprzez nakładanie kar w pewien sposób go edukuje – stwierdza dr Krzysztof Łuczak.</p>

<p>Do tego Maciej Tygielski dodaje, że e-sprzedawcy mogą dojść do wniosku, iż konsumenci są bardziej czujni i wymagający w odniesieniu do promocji cenowych. To może skłonić e-sklepy do bardziej etycznych i transparentnych praktyk cenowych. Przejrzystość cen może stać się kluczowym elementem budowania zaufania i lojalności klientów. Ale sklepy internetowe muszą chcieć to faktycznie i szczerze zauważyć.</p>

<p>– Patrząc na wyniki badania i obserwując rynek, mam wrażenie, że wciąż sporo konsumentów nie jest świadomych swoich praw i obecnych przepisów. Wielu też z pewnością w ogóle nie słyszało o dyrektywie Omnibus. Dlatego uważam, że tutaj wciąż są potrzebne szerokie działania edukacyjne. Wówczas sami konsumenci będą naciskać na sprzedawców, żeby ci lepiej stosowali się do przepisów prawa i byli bardziej transparentni dla konsumentów – zaznacza dr Krzysztof Łuczak.</p>

<p>Sondaż wykazał również, że częściej o sprawdzaniu najniższej ceny z ostatnich 30 dni mówią mężczyźni niż kobiety (71,3 proc. vs. 68,3 proc.). Ponadto postępują tak przede wszystkim osoby w wieku 25-34 lat (wśród nich – 79,8 proc.), z miesięcznym dochodem netto na poziomie 5000-6999 zł (78,3 proc.) i z wykształceniem wyższym (76,9 proc.). Są to głównie mieszkańcy wsi i miejscowości liczących do 5 tys. ludności (73,5 proc.).</p>

<p>– Przedstawiciele wymienionych grup mogą być postrzegani jako bardziej świadomi konsumenci, którzy nie tylko szukają promocji, ale także weryfikują ich realną wartość. Osoby w wieku 25-34 lat są zazwyczaj na etapie budowania swojej kariery i życia rodzinnego. To może wiązać się z większą odpowiedzialnością finansową i ze skłonnością do szukania faktycznych oszczędności. Wysoki odsetek osób z wyższym wykształceniem i dochodami rzędu 5000-6999 zł może odzwierciedlać ich zdolność do krytycznej oceny wartości oferty oraz zainteresowanie optymalizacją wydatków. Wyniki badania obalają też mit, że mieszkańcy mniejszych miejscowości mają ograniczony dostęp do Internetu lub są mniej zainteresowani e-zakupami. Dane temu przeczą – analizuje Maciej Tygielski.</p>

<p>Częściej nie sprawdzają najniższej ceny z ostatnich 30 dni kobiety niż mężczyźni (25 proc. vs. 19,6 proc.). Ponadto postępują w ten sposób głównie osoby w wieku 65-74 lat (wśród nich – 29 proc.), wolące nie mówić o swoich dochodach (25,6 proc.), z wykształceniem średnim (25,8 proc.), a także z miast liczących od 50 tys. do 99 tys. mieszkańców (26,1 proc.).</p>

<p>– Kobiety mogą być bardziej zainteresowane innymi aspektami zakupu, takimi jak jakość, marka i opinie innych użytkowników. Mogą też być mniej skłonne do inwestowania czasu w porównywanie cen. Seniorzy nie zawsze są zaznajomieni z narzędziami cyfrowymi. Ich nawyki zakupowe ukształtowały się przed erą Internetu. Z kolei osoby, które nie chcą mówić o swoich dochodach i mają średnie wykształcenie, mogą nie dostrzegać korzyści płynących ze sprawdzania historii cen. Może to wynikać z ograniczonego doświadczenia w korzystaniu z takich narzędzi lub z powodu niższego nacisku na oszczędności. Natomiast mieszkańcy średniej wielkości miast mogą mieć większe zaufanie do lokalnych e-sklepów lub większą skłonność do dokonywania zakupów w sposób tradycyjny – interpretuje wyniki Maciej Tygielski, jeden ze współautorów badania.</p>

<p>Według analityków z UCE Research, wnioski z tych danych mogą sugerować, że e-sklepy powinny dostosować swoje strategie komunikacji i promocji do różnych grup klientów, oferując informacje i wsparcie w sposób odpowiadający ich potrzebom i preferencjom zakupowym. Ponadto ww. wyniki mogą wskazywać na potrzebę edukacji konsumenckiej wśród starszych grup wiekowych oraz promowania korzyści płynących z porównywania cen i korzystania z promocji, bo one coraz częściej korzystają z e-sklepów i ta ochrona powinna być dla nich bardziej widoczna.</p>

<p>– Im wyższa jest inflacja, tym większa wartość oszczędności wynikająca z zakupu produktów po niższych cenach. W obliczu powszechnej drożyzny Polacy są skłonni do sprawdzania najniższej ceny danego towaru przed dokonaniem zakupu. Jeżeli w tym roku, a jest to bardzo prawdopodobne, klienci będą odczuwać presję wzrostu cen w swoim codziennym życiu, to naturalną reakcją będzie większa ostrożność przy wydatkach. Edukacja konsumencka oraz rozwój rynku aplikacji do porównywania cen mogą dodatkowo wspierać trend świadomych zakupów – podsumowuje Maciej Tygielski.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/23/514960.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i zmiany legislacyjne</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Tue, 23 Jan 2024 11:05:28 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/konsumenci-nie-ufaja-promocjom-w-sklepach-internetowych-2501558</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Niedziele handlowe w 2024 r. W które niedziele sklepy będą otwarte?</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/niedziele-handlowe-w-2024-r-w-ktore-niedziele-sklepy-beda-otwarte-2501500</link>
			<description>W 2024 r. wszystkie sklepy będą mogły działać jedynie w siedem niedziel. W pozostałe niedziele obowiązywać będą ograniczenia w handlu, o ile oczywiście parlament nie znowelizuje ustawy o zakazie handlu w niedziele. Sprawdź, w które niedziele będzie można zrobić zakupy w 2024 r.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Lista niedziel handlowych w 2024:</h2>

<p>- niedziela handlowa <strong>28 stycznia 2024</strong></p>

<p>- niedziela handlowa <strong>24 marca 2024</strong></p>

<p>- niedziela handlowa <strong>28 kwietnia 2024</strong></p>

<p>- niedziela handlowa <strong>30 czerwca 2024</strong></p>

<p>- niedziela handlowa <strong>25 sierpnia 2024</strong></p>

<p>- niedziela handlowa <strong>15 grudnia 2024</strong></p>

<p>- niedziela handlowa <strong>22 grudnia 2024</strong></p>

<p>Zgodnie z obowiązującymi przepisami, zakaz handlu nie obowiązuje bowiem: w niedzielę przed <strong>Wielkanocą</strong>, w dwie niedziele przed <strong>Bożym Narodzeniem</strong>, ani w ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia.</p>

<p>W powyższe niedziele handel będą mogły prowadzić wszystkie sklepy, w tym zarówno spożywcze, takie jak <strong>Lidl</strong>, <strong>Biedronka</strong>, <strong>Kaufland</strong>, <strong>Carrefour</strong> czy <strong>Auchan</strong>, jak i sklepy z odzieżą, obuwiem, meblami, elektromarkety, markety DIY oraz wszystkie inne. Otwarte będą również galerie handlowe.</p>

<h2>Co z pozostałymi niedzielami w 2024 r.?</h2>

<p>W pozostałe niedziele 2024 r. obowiązywać będą ograniczenia w handlu. W niedziele objęte ograniczeniami, handel i wykonywanie czynności z handlem co do zasady są zakazane. Obowiązuje jednak długa lista <strong>ponad 30 wyjątków</strong>, z których chętnie korzystają przedsiębiorcy.</p>

<p>We wszystkie niedziele - handlowe i niehandlowe - działać bez przeszkód będą mogły m.in. sklepy, w których przedsiębiorcy sami staną za ladą lub skorzystają z pomocy członków najbliższej rodziny (czyli spora część sklepów niezależnych lub franczyzowych), sklepy na stacjach paliw, kwiaciarnie, apteki i punkty apteczne, sklepy z pamiątkami lub dewocjonaliami, a także saloniki prasowe i kioski.</p>

<p>Handel we wszystkie niedziele w roku będą mogły prowadzić również sklepy znajdujące się w strefach wolnocłowych, na dworcach kolejowych i autobusowych, oraz placówki handlowe, w których przeważająca działalność polega na handlu wyrobami tytoniowymi. Handel będzie można prowadzić także w piekarniach, cukierniach i lodziarniach, w zakładach pogrzebowych, jak również w takich sklepach, w których przeważającą działalnością jest działalność gastronomiczna.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/22/518543.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Mon, 22 Jan 2024 14:52:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/niedziele-handlowe-w-2024-r-w-ktore-niedziele-sklepy-beda-otwarte-2501500</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zerowy VAT na żywność. Co dalej? Minister finansów: Z zerowej stawki korzystają także najbogatsi Polacy</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zerowy-vat-na-zywnosc-co-dalej-minister-finansow-z-zerowej-stawki-korzystaja-takze-najbogatsi-polacy-2501447</link>
			<description>Rząd Mateusza Morawieckiego wydłużył zerowy VAT na podstawowe produkty spożywcze do końca marca 2024 r. Czy ekipa Donalda Tuska zamierza zrobić podobny krok i przedłużyć okres obowiązywania tego elementu tzw. tarczy antyinflacyjnej przynajmniej do połowy roku, a może dłużej?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O zerowej stawce VAT-u na żywność mówił na antenie TVN minister finansów <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=Andrzej+Doma%C5%84ski" target="_blank"><strong>Andrzej Domański</strong></a>. Przypomnijmy, że jeszcze przed powołaniem w skład rządu Domański publicznie przyznawał, że nie jest zwolennikiem wydłużania zerowego VAT-u na 2024 r. (wówczas, zgodnie z przepisami, rozwiązanie miało wygasnąć wraz z końcem 2023 r.). Czy teraz zmienił zdanie?</p>

<h2>Do kiedy zerowy VAT na żywność?</h2>

<p>W rozmowie z TVN Domański oświadczył, iż obecnie "w budżecie mamy zaplanowane takie dochody, <strong>jakby ten VAT na żywność miał do końca pierwszego kwartału obowiązywać</strong>". - Wiemy, że inflacja, na szczęście w końcu, spada. Wiemy, że (...) w końcu realne wynagrodzenia będą rosły o przynajmniej 4 proc. (...) Będziemy o tym jeszcze rozmawiać, na ile jeszcze będzie przestrzeń do utrzymania tej obniżonej stawki VAT-u - dodał minister finansów.</p>

<p>Gdy Domańskiemu zwrócono uwagę, że przywrócenie poprzedniej stawki VAT uderzyłoby w najbiedniejsze grupy społeczne, minister finansów oświadczył, iż zgadza się z tym stwierdzeniem, ale też prędko dodał: "Pamiętajmy że z tej zerowej stawki VAT-u <strong>korzystają także najbogatsi, osoby bardzo dobrze zarabiający</strong>".</p>

<p>Według Domańskiego, pomoc "powinna być pomocą celowaną, <strong>dla tych, którzy jej naprawdę potrzebują</strong>". - Ja osobiście uważam, że tak jak we wszystkich państwach unijnych, VAT jest jednym z kluczowych źródeł dochodów państwa. Jako ministra finansów moim obowiązkiem jest również dbanie o dochody budżetowe. Po co? Po to, aby były środki na realizowanie tych ważnych, kluczowych programów. Takich jak choćby program in vitro, 10 milionów złotych na telefon zaufania, czy te potężne podwyżki dla sfery budżetowej i nauczycieli, które znalazły się w tym budżecie. Strony równania muszą się zgadzać - powiedział na antenie TVN Andrzej Domański.</p>

<h2>Likwidacja zerowego VAT-u podbije inflację</h2>

<p>Przypomnijmy, że ekonomiści są podzieleni w swoich prognozach dotyczących tego, kiedy wygaśnie zerowy VAT na żywność. Zdaniem części z nich, ostatni element tarczy antyinflacyjnej obowiązywać będzie tylko do końca marca; inni są przekonani, że rząd wydłuży zerową stawkę jeszcze o trzy miesiące, aby nie denerwować wyborców przed wyborami samorządowymi oraz wyborami do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się wiosną.</p>

<p>Z kolei <strong>Narodowy Bank Polski</strong> w poprzedniej projekcji <a href="https://www.wiadomoscihandlowe.pl/szukaj-wh?q=inflacja" target="_blank">inflacji</a> (z listopada 2023 r.) uwzględnił, że zerowa stawka VAT-u na podstawowe produkty spożywcze obowiązywać będzie przez cały rok 2024 r. Prezes NBP <strong>Adam Glapiński</strong> podczas niedawnej konferencji po styczniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej mówił, że ewentualne przywrócenie 5-proc. stawki VAT na żywność podbiłoby roczny wskaźnik inflacji o 0,9 pkt proc.</p>

<p>Zerowa stawka VAT na niektóre produkty spożywcze obowiązuje od 1 lutego 2022 r. Dotyczy podstawowych artykułów żywnościowych, objętych wcześniej stawką 5 proc.</p>

<p>Zerowym VAT-em objęte są takie artykuły spożywcze jak m.in. mięso i ryby oraz przetwory z nich wytwarzane, produkty mleczarskie, warzywa i owoce i przetwory owocowo-warzywne, produkty przemysłu młynarskiego, przetwory ze zbóż i wyroby piekarnicze, niektóre napoje, np. zawierające co najmniej 20 proc. soku owocowego lub warzywnego, napoje mleczne i tzw. mleka roślinne.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/22/518427.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>przegląd_prasy@gmail.com (Przegląd prasy)</author>
			<pubDate>Mon, 22 Jan 2024 09:05:27 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/zerowy-vat-na-zywnosc-co-dalej-minister-finansow-z-zerowej-stawki-korzystaja-takze-najbogatsi-polacy-2501447</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dyrektywa CSRD. Co oznacza dla firm? Jak zmienia strategię tworzenia wartości przedsiębiorstw?</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/dyrektywa-csrd-co-oznacza-dla-firm-jak-zmienia-strategie-tworzenia-wartosci-przedsiebiorstw-2501444</link>
			<description>Dyrektywa CSRD. Co oznacza dla firm? Jak zmienia strategię tworzenia wartości przedsiębiorstw?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W jaki sposób Twoja firma będzie tworzyć wartość w świecie skoncentrowanym na zrównoważonym rozwoju? Jeśli zadamy to pytanie grupie dyrektorów generalnych (CEO), zapewne padnie wiele różnych odpowiedzi poruszających kwestie takie jak: cele dotyczące neutralności klimatycznej (Net Zero), strategia dekarbonizacji, projektowanie ekologicznych produktów i usług, czy projekty tworzone w oparciu o gospodarkę o obiegu zamkniętym (GOZ).</p>

<p>Prawdopodobnie tylko nieliczni wspomną o ambitnych decyzjach strategicznych, które pozwolą dostosować portfel produktów, ofertę i zasoby firmy do możliwości, jakie stworzy program działań na rzecz zrównoważonego rozwoju (Sustainability Agenda). Niewielu też rozważyłoby odważne decyzje strategiczne w celu przeciwdziałania poważnym zagrożeniom dotyczącym środowiska i społeczeństwa, takim jak chociażby zmiana klimatu i nierówności ekonomiczne.</p>

<p>Jednak – jak zwraca uwagę Tomasz Barańczyk, partner, lider ESG w PwC Polska – odsetek CEO, którzy zdecydują się na stawienie czoła strategicznym i finansowym skutkom zrównoważonego rozwoju, może się zwiększyć. Wskazuje on, że po części będzie to spowodowane wejściem w życie nowych standardów sprawozdawczości ustanowionych przez Unię Europejską (ESRS - European Sustainability Reporting Standards), proponowanych przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd Stanów Zjednoczonych Ameryki oraz Międzynarodową Radę ds. Standardów w zakresie Zrównoważonego Rozwoju.</p>

<p>– <em>Sprawozdania zrównoważonego rozwoju staną się częścią sprawozdania z działalności, co oznacza zwiększenie odpowiedzialności organów spółki za ten obszar raportowania. Zgodnie z ustawą o rachunkowości organy spółki ponoszą odpowiedzialność solidarną za szkodę wyrządzoną naruszeniem dotyczącym sprawozdań z działalności, a sporządzenie takich sprawozdań niezgodnie z wymogami lub zawarcie w tych sprawozdaniach nierzetelnych danych podlega odpowiedzialności karnej</em> – mówi Tomasz Barańczyk.</p>

<p>Gdy sprawozdanie zrównoważonego rozwoju stanie się częścią sprawozdania z działalności nastąpić może automatyczne ich wejście w reżim odpowiedzialności przewidzianej dla sprawozdań finansowych. Już obecnie w stosunku do spółek notowanych Komisja Nadzoru Finansowego za naruszenia związane z informacjami niefinansowymi, które są częścią raportów okresowych, może nałożyć karę pieniężną na spółkę publiczną, a także może nałożyć karę na osobę, która w tym okresie pełniła funkcję członka zarządu lub rady nadzorczej.</p>

<h2>CSRD - jakie spółki obejmuje dyrektywa i w jakim zakresie?</h2>

<p>Unijna dyrektywa w sprawie sprawozdawczości przedsiębiorstw w zakresie zrównoważonego rozwoju (CSRD), opublikowana w grudniu 2022 r., ma zastosowanie do około 50 tys. spółek notowanych na giełdzie w UE lub prowadzących w Unii znaczącą działalność, niezależnie od miejsca siedziby. Zgodnie z dyrektywą spółki takie mają obowiązek raportowania wyników w zakresie zrównoważonego rozwoju w szerszym zakresie, niż było to wymagane dotychczas na mocy jakiegokolwiek innego aktu prawnego. Wymóg ten zacznie obowiązywać w roku obrotowym 2024. Początkowo obejmie spółki podlegające pod dyrektywę NFRD (Nonfinancial Disclosure Reporting Directive), jednak wkrótce zostanie rozszerzony na inne podmioty, w tym małe i średnie przedsiębiorstwa.</p>

<p>I chociaż na poziomie litery prawa w CSRD wezwano do szeroko zakrojonej sprawozdawczości, intencją prawodawców jest napędzanie zmian w strategii przedsiębiorstw. W dyrektywie nałożono na osoby zarządzające spółkami obowiązek analizowania kwestii dotyczących zrównoważonego rozwoju, takich jak zmiana klimatu, utrata bioróżnorodności i prawa człowieka, a także powiązania ich z możliwościami finansowymi i ryzykiem finansowym dla przedsiębiorstwa. Dyrektywa porusza też aspekty związane z oddziaływaniem organizacji na społeczeństwo i środowisko oraz kwestie ujawniania strategii i planów zarządzania wynikami w zakresie ESG w połączeniu z wynikami finansowymi.</p>

<p><em>Naszym zdaniem udostępnianie wspomnianych informacji przyniesie pozytywne skutki w zakresie transformacji biznesu. Dyrektorzy generalni powinni więc przygotować się na to, że będą oceniani i wynagradzani w zależności od wyników ich spółki w zakresie zrównoważonego rozwoju. Wyraźne efekty mogą być również odczuwalne na rynkach kapitałowych. W ankiecie przeprowadzonej niedawno przez PwC zdecydowana większość inwestorów zgodziła się, że ważne jest, aby przedsiębiorstwa raportowały takie informacje jak wpływ ryzyk i możliwości związane ze zrównoważonym rozwojem na założenia dotyczące rachunkowości</em> – komentuje Piotr Rówiński, partner, lider zespołu ds. CSRD w PwC Polska.</p>

<p>– <em>Sprawozdania przedstawiane na mocy CSRD zapewnią inwestorom bardziej spójne i porównywalne dane. Spodziewamy się, że wielu z nich wykorzysta te dane do wyceny spółek (w pewnym zakresie dzieje się to już teraz), co przyniesie korzyść tym spółkom, które mają przekonujący plan na to, jak będą konkurować w warunkach mechanizmów rynkowych opartych na zrównoważonym rozwoju</em> – dodaje.</p>

<p>Podkreśla również, że większość inwestorów uważa, że ważne jest, aby spółki przekazywały informacje na temat znaczenia czynników zrównoważonego rozwoju dla ich działalności oraz na temat podejmowanych działań związanych z ESG.</p>

<p>Odsetek respondentów twierdzących, że z punktu widzenia ich analizy inwestycyjnej i procesu decyzyjnego "ważne" lub "bardzo ważne" jest, aby spółki przedstawiały informacje na temat następujących kwestii:</p>

<ul>
	<li>Oddziaływanie spółki na środowisko lub społeczeństwo</li>
	<li>Znaczenie czynników zrównoważonego rozwoju dla modelu biznesowego spółki</li>
	<li>Wpływ ryzyk i możliwości związanych ze zrównoważonym rozwojem na założenia przyjęte w sprawozdaniu finansowym spółki</li>
	<li>Koszty wypełnienia zobowiązań w zakresie zrównoważonego rozwoju</li>
</ul>

<p>- <em>Oczywiście, jeśli kadra kierownicza zdecyduje się potraktować sprawozdawczość na mocy CSRD jako zwykłe „odhaczanie pól” (ticking the box), tj. postanowi nie uwzględniać powiązań między zrównoważonym rozwojem a tworzeniem wartości, korzyści będą zapewne mniejsze. Co gorsza, może się okazać, że wartość takiej spółki spadnie, ponieważ inwestorzy dojdą do wniosku, że przedstawiona strategia nie uwzględnia ryzyk i możliwości związanych ze zrównoważonym rozwojem </em>– komentuje Piotr Rówiński.</p>

<p>Z drugiej strony, kadra kierownicza, która właściwie zastosuje logikę CSRD, może lepiej zrozumieć, w jaki sposób czynniki zrównoważonego rozwoju wpływają na tworzenie wartości, co może prowadzić do poprawy wyników finansowych. Jak wyjaśniają eksperci PwC, podejście to wymaga od całej kadry kierowniczej dokonania czterech zmian w sposobie zarządzania: włączenia zrównoważonego rozwoju do strategii biznesowej, docenienia wpływu spółki na świat, usprawnienia procesu decyzyjnego oraz usprawnienia procesu zbierania i analizy danych.</p>

<h2>Zrównoważony rozwój w strategii biznesowej</h2>

<p>Najbardziej znaczącą zmianą wynikającą z CSRD będzie zmiana sposobu, w jaki kadra kierownicza odzwierciedla program działań na rzecz zrównoważonego rozwoju w strategii biznesowej spółki. Choć kadra zarządzająca uwzględnia już teraz kwestie związane z ESG w swoich kluczowych działaniach, praktyka ta nie jest jeszcze powszechna.</p>

<p>Zarząd może nadal opierać strategię biznesową na bardziej tradycyjnych aspektach, np. na potrzebach klientów, dynamice konkurencji, trendach gospodarczych, postępie technologicznym itd., jednocześnie traktując kwestie zrównoważonego rozwoju (takie jak zmiana klimatu i prawa człowieka) jako wymagające jedynie zapewnienia zgodności z przepisami prawa. W rezultacie działania podejmowane przez poszczególne spółki w celu powiązania zrównoważonego rozwoju z tworzeniem wartości mogą się znacznie różnić.</p>

<p>CSRD powinna to zmienić przez zwiększenie przejrzystości. Zgodnie z przepisami dyrektywy kadra kierownicza musi wykazać, w jaki sposób oceniła możliwości i ryzyko biznesowe związane z kwestiami zrównoważonego rozwoju (w tym oddziaływania spółek na środowisko i społeczeństwo), a także możliwy wpływ na wyniki finansowe. Osoby zarządzające spółkami muszą wyjaśnić, czy i w jaki sposób ogólna strategia firmy uwzględnia czynniki zrównoważonego rozwoju i ich konsekwencje finansowe, a także w jaki sposób planuje poprawić wyniki w zakresie zrównoważonego rozwoju. I na koniec musi to wszystko udokumentować w jednym sprawozdaniu, które inwestorzy i inni interesariusze wykorzystają do analizy porównawczej – wskazuje Tomasz Barańczyk.</p>

<p>– <em>W obliczu takiej dodatkowej kontroli niewątpliwie korzystne będzie dostosowanie strategii, planów i procesów biznesowych pod kątem zrównoważonego rozwoju. Ponadto w CSRD wymaga się od zarządu raportowania, w jaki sposób w strategii i planach spółki odniesiono się do każdego zagadnienia związanego ze zrównoważonym rozwojem, które zostanie uznane za istotne. Na przykład jeśli kadra kierownicza firmy odzieżowej uzna zużycie wody za istotne, będzie musiała powiązać strategię i cele firmy z odpowiednimi oddziaływaniami, szansami i ryzykami. Będzie również musiała ujawnić powiązane wskaźniki wydajności, takie jak zużycie wody w całym łańcuchu wartości: od uprawy bawełny po przetwarzanie tekstyliów; oraz zużycie wody na obszarach dotkniętych niedoborem wody</em> – tłumaczy.</p>

<p>I dodaje: – Jeśli kierownictwo nie podejdzie z należytą starannością do oceny kwestii zrównoważonego rozwoju i planowania działań firmy w tym zakresie, ujawniane informacje mogą doprowadzić interesariuszy do wniosku, że spółka stoi w obliczu niepożądanych konsekwencji finansowych.</p>

<p>Aby wykorzystać wiedzę na temat zrównoważonego rozwoju w planowaniu strategicznym na wysokim szczeblu, niezbędne jest zaangażowanie osób z różnych departamentów przy ścisłym nadzorowaniu przez CEO w porozumieniu z zarządem.</p>

<p>– <em>Z naszego doświadczenia wynika, że zespoły zarządzające w czołowych spółkach wykorzystują wiedzę na temat zrównoważonego rozwoju w planowaniu strategicznym na wysokim szczeblu, angażując osoby z różnych departamentów przy ścisłym nadzorowaniu przez CEO w porozumieniu z zarządem. Niektóre spółki decydują się na tworzenie multidyscyplinarnych zespołów składających się ze specjalistów w dziedzinie finansów, zrównoważonego rozwoju, relacji inwestorskich i strategii, i to te zespoły rekomendują kompleksowe sposoby radzenia sobie z wyzwaniami i możliwościami wynikającymi z kwestii zrównoważonego rozwoju</em> – mówi Piotr Rówiński.</p>

<p>– <em>Na przykład firmy często mogą zyskać na uwzględnieniu w swoich strategiach podatków ekologicznych i podobnych zachęt. Widzimy również, że dyrektorzy finansowi są szczególnie dobrze przygotowani do tego, by wnieść wkład w ten cały proces, wskazując kierunek wykorzystania aspektów zrównoważonego rozwoju w planowaniu strategicznym i finansowym oraz prowadząc produktywne rozmowy z inwestorami </em>– akcentuje.</p>

<h2>Zwrócenie większej uwagi na wpływ spółki na świat</h2>

<p>Jeśli chodzi o ustalanie strategii, w CSRD przewidziano kolejny ważny element – mianowicie wymóg, aby kadra kierownicza zrozumiała wszelkie znaczące oddziaływania firmy na środowisko i społeczeństwo oraz aby nimi zarządzała.</p>

<p>W obecnej sytuacji liderzy często rozważają kwestie związane ze zrównoważonym rozwojem pod kątem tego, w jaki sposób mogą one wpłynąć na finanse spółki. Jest to spojrzenie na istotność „z zewnątrz”. Fizyczne zagrożenia klimatyczne, takie jak powodzie czy pożary, mogą uszkodzić mienie i zakłócić działalność przedsiębiorstwa. W CSRD zobowiązano kadrę kierowniczą do przyjęcia również perspektywy "od wewnątrz", czyli analizowania oddziaływań firmy na środowisko i społeczeństwo oraz zarządzania oddziaływaniami uznanymi za najbardziej znaczące. To dwukierunkowe spojrzenie na to, które kwestie mają znaczenie, określane jest mianem "podwójnej istotności" i przyjęcie takiego podejścia będzie wiązało się z ewolucją praktyki zarządzania.</p>

<p>Wielu inwestorów chce bowiem poznać perspektywę "od wewnątrz": w ankiecie preprowadzonej przez PwC 60 proc. respondentów zgodziło się, że ważne jest, aby spółki informowały o swoim wpływie na środowisko i społeczeństwo. Czołowi dyrektorzy już zarządzają niektórymi oddziaływaniami zewnętrznymi, czy to aby osiągnąć cel firmy, czy też aby zapewnić jej długoterminowy rozwój – przykładem jest około 5 tys. spółek, które zobowiązały się do ustalenia opartych na nauce celów w zakresie redukcji swoich emisji dwutlenku węgla.</p>

<p>Wciąż jednak formalna ocena tego, które oddziaływania zewnętrzne są istotne, jest dopiero rozwijającą się praktyką i istnieje niewiele standardów, którymi menedżerowie mogliby się kierować. Typowe podejście obejmuje ocenę istotności oddziaływań na podstawie informacji zwrotnych od interesariuszy, takich jak inwestorzy, pracownicy i klienci, oraz wkładu ze strony kierownictwa.</p>

<p>– <em>Dyrektywa CSRD może też pomóc kadrze kierowniczej w uznaniu oddziaływań zewnętrznych za priorytetowe, ponieważ dokładniej określa metody oceny istotności z punktu widzenia "od wewnątrz". Dyrektywa nakłada również na kierownictwo obowiązek uwzględnienia większej niż zwykle liczby oddziaływań zewnętrznych, na przykład skutków produkcji i stosowania mikrodrobin plastiku. W samej kategorii oddziaływań społecznych trzy z czterech tematów przewidzianych w CSRD obejmują oddziaływania zewnętrzne</em> – zauważa Tomasz Barańczyk.</p>

<h2>Najważniejsze czynniki niefinansowe wpływające na wyniki spółki</h2>

<p>Po zaktualizowaniu strategii biznesowych z uwzględnieniem czynników zrównoważonego rozwoju, w tym zarówno oddziaływań zewnętrznych, jak i wewnętrznych, kadra zarządzająca w naturalny sposób będzie chciała włączyć wszelkie nowe priorytety do procesów podejmowania decyzji dotyczących rynków, produktów, inwestycji kapitałowych, struktury portfela, pozycjonowania na rynku i innych kwestii strategicznych.</p>

<p>Tomasz Barańczyk przypomina, że praktyka podejmowania decyzji biznesowych w oparciu o priorytety niefinansowe nie jest niczym nowym. – Wielu menedżerów w różnych branżach koncentruje się na wskaźnikach wydajności, które nie są mierzone w kategoriach pieniężnych, takich jak zatrzymywanie pracowników czy konwersja potencjalnych klientów, ponieważ wiedzą, że lepsze wyniki w tych obszarach mogą prowadzić do poprawy wyników finansowych – zaznacza.</p>

<p>– <em>W CSRD rozszerza się tę praktykę na kwestie zrównoważonego rozwoju. Zgodnie z przepisami dyrektywy kadra kierownicza ma obowiązek wyjaśnić, czy i w jaki sposób spółka zarządza wynikami w zakresie zrównoważonego rozwoju oraz dlaczego podjęto określone działania. Aby móc się wywiązać z tego obowiązku, kierownictwo będzie potrzebować wiarygodnych metod alokacji zasobów do projektów, inwestycji lub jednostek biznesowych, które charakteryzują się różnymi kombinacjami aspektów finansowych i dotyczących zrównoważonego rozwoju. Aspekty te mierzy się jednak zwykle indywidualnie, a czynniki zrównoważonego rozwoju mogą nie być bezpośrednio powiązane z celami finansowymi, takimi jak wzrost przychodów</em> – wyjaśnia ekspert.</p>

<p>Kierownictwo będzie potrzebować wiarygodnych metod alokacji zasobów do projektów, inwestycji lub jednostek biznesowych, które charakteryzują się różnymi kombinacjami aspektów finansowych i dotyczących zrównoważonego rozwoju.</p>

<h2>Pozyskiwanie rzetelnych danych dotyczących zrównoważonego rozwoju</h2>

<p>Aby móc podejmować decyzje biznesowe uwzględniające czynniki zrównoważonego rozwoju, kadra kierownicza i zarządy muszą, po pierwsze, mieć w zasięgu ręki szczegółowe dane dotyczące zrównoważonego rozwoju, a po drugie muszą być w stanie zaufać takim danym w takim samym stopniu jak danym finansowym. Nie brakuje jednak sceptyków. W ankiecie przeprowadzonej przez PwC wśród inwestorów 87 proc. respondentów wskazało, że ich zdaniem sprawozdania korporacyjne zawierają treści o charakterze tzw. pseudoekologicznego marketingu (greenwashingu).</p>

<p>Niemniej istnieją powody, by sądzić, że jakość danych i raportów dotyczących zrównoważonego rozwoju będzie coraz lepsza. Jeszcze przed przyjęciem CSRD coraz więcej krajów ustanawiało lub rozszerzało wymogi dotyczące sprawozdawczości w zakresie zrównoważonego rozwoju, w tym wymogi dotyczące weryfikacji zewnętrznej. W CSRD podniesiono poprzeczkę. Spółki objęte przepisami dyrektywy muszą uzyskać zewnętrzną weryfikację ujawnianych informacji dotyczących zrównoważonego rozwoju, początkowo na ograniczonym, a docelowo na rozsądnym poziomie, takim samym jak wymagany w przypadku sprawozdań finansowych. Wynikająca z tego poprawa wiarygodności powinna pomóc kierownictwu, zarządom i inwestorom w prowadzeniu bardziej rzeczowych dyskusji i podejmowaniu decyzji strategicznych.</p>

<p>Wielu dyrektorów finansowych będzie musiało dostosować systemy technologiczne i mechanizmy kontroli danych dotyczących zrównoważonego rozwoju, jak również procesy ładu korporacyjnego i zarządzania ryzykiem, do tych samych standardów, które obowiązują w przypadku danych finansowych.</p>

<p>– <em>Każdy CFO spółki publicznej przyzna, że gromadzenie danych finansowych i zarządzanie nimi wymaga wysokiej jakości systemów i mechanizmów kontroli. Aby generować dane finansowe z dużą częstotliwością i na wysokim poziomie szczegółowości, którego oczekują decydenci, potrzebne są jeszcze wydajniejsze systemy. W naszej dotychczasowej praktyce spotkaliśmy jednak niewiele firm, które korzystają z systemów o takiej charakterystyce w odniesieniu do danych dotyczących zrównoważonego rozwoju. Wielu CFO będzie musiało zatem dostosować systemy i mechanizmy kontroli danych związanych z ESG, jak również procesy ładu korporacyjnego i zarządzania ryzykiem, do tych samych standardów, które obowiązują w przypadku danych finansowych</em> – mówi Piotr Rówiński.</p>

<p>Przyznaje on, że zadanie to jest tym trudniejsze, że wymaga zidentyfikowania i pozyskania wszystkich pojedynczych danych dotyczących zrównoważonego rozwoju lub elementów danych potrzebnych do kwantyfikacji wymaganych na mocy CSRD. – Każdy rodzaj danych może zawierać do 20 elementów danych. Jeśli jakiekolwiek elementy danych, których liczba może sięgać tysięcy, są niedostępne, menedżerowie muszą ustanowić procesy ich gromadzenia – punktuje.</p>

<p>Nie da się ukryć że jest to zadanie nie tylko ambitne, ale też pilne w przypadku organizacji, które muszą spełniać wymagania określone w CSRD począwszy od roku obrotowego 2024. Są jednak spółki, które z powodzeniem je realizują.</p>

<p>Pewna firma farmaceutyczna z siedzibą w Europie starannie zaplanowała swoje działania, aby skupić się na danych służących do zarządzania i raportowania w perspektywie krótkoterminowej oraz na danych do podejmowania strategicznych decyzji w perspektywie średnio- i długoterminowej. Aby zaspokoić pilne potrzeby, firma ta wykorzystuje sprawdzone elementy istniejących systemów technologicznych, dzięki czemu uzyskuje jak najwięcej danych dotyczących zrównoważonego rozwoju i uzupełnia je ukierunkowanymi rozwiązaniami w celu wypełnienia luk w danych. Z kolei aby przygotować się na przyszłość, firma łączy wymagania dotyczące zrównoważonego rozwoju z dużym projektem transformacji systemu ERP, co zarazem zmniejsza złożoność i koszty. Podejście to jest spójne z uwzględnianiem zrównoważonego rozwoju we wszystkich działaniach zarządczych.</p>

<h2>Nadawanie tonu zmianom. Dalsze kroki dla kadry kierowniczej</h2>

<p>Przez zobowiązanie spółek do większej przejrzystości CSRD zachęci kadrę kierowniczą do opracowywania – i wprowadzania w życie – strategii biznesowych, które maksymalizują wartość tworzoną dzięki efektywnemu zarządzaniu czynnikami ESG. Zważywszy, że zakres stosowania dyrektywy obejmuje tysiące firm z siedzibą w Europie, a także w Azji, obu Amerykach i na innych kontynentach, wielu dyrektorów będzie musiało stawić czoła temu wyzwaniu. Spółki nie mogą bowiem powierzyć tego zadania jednemu dyrektorowi. Podobnie jak w przypadku każdego innego strategicznego zadania każdy członek kadry kierowniczej najwyższego szczebla musi dołożyć swoją cegiełkę.</p>

<p>–<em> Zgodnie z CSRD kadra kierownicza powinna postrzegać kwestie zrównoważonego rozwoju z perspektywy strategicznej i odpowiednio nimi zarządzać. Dokonując opisanych powyżej zmian w podejściu i praktyce, liderzy sprawią także, że ich przedsiębiorstwa będą w stanie tworzyć większą wartość</em> – podsumowuje Piotr Rówiński, partner, lider zespołu ds. CSRD i raportowania niefinansowego w PwC Polska.</p>

<p> </p>

<p><em>Zapisz się na newsletter <a href="https://www.pwc.pl/pl/pwc-retail-platform.html">PwC Retail Platform</a>, aby na bieżąco dostawać najważniejsze analizy z sektora handlu detalicznego i dóbr konsumpcyjnych!</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2023/12/06/512927.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i zmiany legislacyjne</category>
			<author>lukasz.rawa@wiadomoscihandlowe.pl (Łukasz Rawa)</author>
			<pubDate>Mon, 22 Jan 2024 08:32:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/prawo-i-zmiany-legislacyjne/dyrektywa-csrd-co-oznacza-dla-firm-jak-zmienia-strategie-tworzenia-wartosci-przedsiebiorstw-2501444</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wprowadzenie Krajowego Systemu e-Faktur odwołane! Minister finansów wskazuje nowy termin, w którym system ruszy w Polsce. Kiedy to się stanie?</title>
			<link>https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/krajowy-system-e-faktur-kolejny-raz-przesuniety-minister-finansow-w-tym-roku-obowiazkowego-ksef-u-nie-bedzie-2501355</link>
			<description>Krajowy System e-Faktur (KSeF), który miał zacząć funkcjonować od 1 lipca 2024 roku, został przełożony. Minister finansów Andrzej Domański poinformował w piątek, 19 stycznia br. o wykrytych krytycznych błędach, w jego ocenie uniemożliwiających wprowadzenie systemu w terminie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szef resortu finansów powiedział podczas briefingu prasowego, że nie ma szans, aby KSeF został uruchomiony w tym roku.</p>

<p>– Problemy dotyczą kodu, systemu jego funkcjonalności oraz wydajności. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której polskie firmy nie mogą wystawiać faktur. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której stabilność obrotu gospodarczego jest zagrożona. Nie możemy dopuścić do paraliżu i bałaganu na kształt polskiego ładu – mówił.</p>

<p>Andrzej Domański zapowiedział rozpisanie przetargu na zewnętrzny audyt systemu. Ministerstwo Finansów zintensyfikuje również proces konsultacji z środowiskami przedsiębiorców.</p>

<h2>KSeF i tak zostanie wdrożony</h2>

<p>Przesunięcie wejścia w życie systemu nie oznacza, że nowy rząd jest przeciwny jego wprowadzeniu.</p>

<p>– KSeF jest potrzebny polskiej gospodarce. Chcę to bardzo wyraźnie podkreślić, będzie wprowadzony – dodał Andrzej Domański. Stwierdził, że resort musi dbać o dochody budżetu, uszczelniać system i informatyzować polską gospodarkę, ale wprowadzenie KSeF-u nie może zagrażać stabilności prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce.</p>

<p>Marcin Łoboda, sekretarza stanu w Ministerstwie finansów szefa Krajowej Administracji Skarbowej wyjaśnił, że błędy związane z prowadzeniem krajowego systemu e-faktur dotyczą przede wszystkim przepustowości. Gdyby system wszedł w życie w obecnym kształcie przedsiębiorcy mogliby mieć zablokowaną możliwość korzystania z niego, przez brak odpowiedniego narzędzia – kodu.</p>

<p>Taka sytuacja powodowałaby, że nie mogliby wystawić e-faktur. – To jest ze szkodą dla przedsiębiorców przede wszystkim, ale również dla budżetu państwa ze względu na płynność działalności gospodarczej – powiedział Łoboda i dodał: – Naszym priorytetem jest, aby przedsiębiorcy nie odczuli zbytnio przejścia na poziom e-faktur z faktur papierowych czy pdf-owych.</p>

<p>Data wejścia systemu będzie podana dopiero po zakończeniu audytu. – W tym roku obowiązkowego KSeF-u na pewno nie będzie – podkreślił minister finansów.</p>

<h2>Resort finansów rozpocznie konsultacje z przedsiębiorcami</h2>

<p>Zapytany o sposób informowania przedsiębiorców o zmianach, Marcin Łoboda zapowiedział, że KAS mocniej zaangażuje się w proces edukacyjny i z całą pewnością uruchomi infolinię związaną z wdrożeniem KSeF-u.</p>

<p>– Ten czas, w którym będzie trwał audyt, będzie wykorzystamy między innymi na to, aby zintensyfikować konsultacje i dyskusje ze środowiskami przedsiębiorców. Już zobowiązałem pana ministra Łabodę i pana ministra Stawickiego (wiceszef KAS – red) do tego, aby konsultacje zostały jak najszybciej zorganizowane i żeby głos przedsiębiorców jak najszybciej mógł zostać uwzględniony.</p>

<h2>System przekładany wielokrotnie</h2>

<p>KSeF to platforma do wystawiania i otrzymywania faktur drogą elektroniczną. Rada Ministrów przyjęła projekt zmian do ustawy VAT wdrażającej system w sierpniu 2021 roku, a w październiku tego samego roku miały ruszyć testy e-faktur. Ostatecznie dobrowolny KSeF wystartował 1 stycznia 2021 roku.</p>

<p>Wtedy zapowiadano, że e-faktury mają być obowiązkowe dla wszystkich od 2023 roku. Jak widać i to się nie udało. Dopiero w sierpniu 2023 roku prezydent Andrzej Duda złożył podpis pod ustawą wprowadzającą obowiązek wystawiania faktur poprzez Krajowy System e-Faktur. Obowiązek e-fakturowania miał wejść w życie 1 lipca 2024 roku, ale dla małych i średnich firm zwolnionych z VAT miało nastąpić to pół roku później.</p>

<p>Minister Andrzej Domański tłumaczył, że przejmując tekę ministra finansów został błędnie poinformowany, że prace nad KSeF-em idą zgodnie z planem i większe ryzyka nie są widoczne. - Po miesiącu ten obraz wydaje się niezgodny z rzeczywistością. Jeżeli audyt wskaże na jakieś poważne uchybienia po stronie wcześniejszego kierownictwa, będą wyciągane konsekwencje – oznajmił.</p>

<div class="se-embed se-embed--twitter">
<blockquote class="twitter-tweet"><p lang="pl" dir="ltr">Datę wprowadzenia obowiązkowego e-fakturowania podamy na podstawie tego, co wykaże zewnętrzny audyt. Data 1 lipca, a nawet cały 2024 rok, jest w mojej ocenie nie do utrzymania. W tym roku z całą pewnością obowiązkowego <a href="https://twitter.com/hashtag/KSeF?src=hash&amp;ref_src=twsrc%5Etfw">#KSeF</a> nie będzie – minister <a href="https://twitter.com/Domanski_Andrz?ref_src=twsrc%5Etfw">@Domanski_Andrz</a>. <a href="https://t.co/clsWzN9M3u">pic.twitter.com/clsWzN9M3u</a></p>— Ministerstwo Finansów (@MF_GOV_PL) <a href="https://twitter.com/MF_GOV_PL/status/1748302844162187429?ref_src=twsrc%5Etfw">January 19, 2024</a></blockquote> <!---->
</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2024/01/19/518261.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo i polityka</category>
			<author>info@wiadomoscihandlowe.pl (wiadomoscihandlowe.pl)</author>
			<pubDate>Fri, 19 Jan 2024 12:57:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging.halowies.pl/wh/prawo-i-polityka/krajowy-system-e-faktur-kolejny-raz-przesuniety-minister-finansow-w-tym-roku-obowiazkowego-ksef-u-nie-bedzie-2501355</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
